Z Kolumbii do Ziemi Ognistej. 8 000 km w laczkach.
Z Kolumbii do Ziemi Ognistej. 8 000 km w laczkach.
Updates2
-
Niesamowite! A na zdjęciach w ogóle bajka :)
0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Planowałem tą podróż na rok. Nie planowałem, że potrwa znacznie dłużej.
Nie planowałem też, że pewnego dnia będę pisał ten tekst z Ekwadoru, tysiące kilometrów od domu, po przejechaniu Europy, Azji, Australii, Nowej Zelandii, Pacyfiku, Stanów, Meksyku i Ameryki Centralnej.
A jednak dokładnie tutaj jestem.
Sam. W drodze.
I dalej mam ochotę iść przed siebie.
🌎
Ta podróż dawno przestała być zwykłym „zwiedzaniem świata”.
To życie między autobusami, hostelem bez okna, rozmową z rybakiem gdzieś nad Pacyfikiem i śniadaniem jedzonym na krawężniku o wschodzie słońca.
To historie, których nie da się zaplanować.
Codziennie przekonuję się, że świat jest jednocześnie brutalny i niesamowicie dobry.
Że najważniejsze rzeczy dzieją się daleko od resortów i folderów biur podróży.
I właśnie to chcę dalej pokazywać.
📸 Prawdziwą drogę.
Bez filtrów. Bez udawania. Bez „instagramowej” wersji świata.
Pokazywać miejsca, gdzie kończy się turystyka, a zaczyna życie ludzi, których normalnie nigdy byśmy nie spotkali.
Dlatego ta wyprawa nadal trwa.
Nie dzięki sponsorom.
Nie dzięki wielkiemu budżetowi.
Tylko dzięki ludziom, którzy postanowili stać się częścią tej drogi.
🤝
Jeśli chcesz dorzucić swoją cegiełkę do dalszej trasy przez Amerykę Południową — właśnie teraz jest ten moment.
Wsparcie pozwala mi:
— przemieszczać się dalej przez kolejne kraje
— dokumentować miejsca i historie z drogi
— utrzymać minimalne zaplecze, które pozwala podróżować długo i lokalnie
— tworzyć relacje, zdjęcia i filmy, które codziennie oglądacie
Docelowo zbieram 3 000 zł na kolejne etapy wyprawy.
A w zamian?
Zabieram Was ze sobą.
🌍 Będą kolejne relacje z miejsc, o których mało kto opowiada
📸 zdjęcia i historie spoza turystycznych tras
🧭 kulisy samotnej podróży przez Amerykę Łacińską
😄 absurd, humor i rzeczy, których nie wymyśliłby żaden scenarzysta
Bo ta podróż nie jest już tylko moja.
Stała się wspólną historią ludzi, którzy codziennie są tutaj, czytają, oglądają i pomagają pchać tę wyprawę dalej.
Dziękuję, że jesteście częścią tej drogi. 💛
I zobaczymy, dokąd zajedziemy razem dalej.
Jestem Michał — dla znajomych: Topiś, dla mamy: ukochane dziecko, dla sióstr: miś albo głupek, a dla innych: ten gość, co znowu gdzieś pojechał. 😄
Od dłuższego czasu przemierzam świat – z namiotem, głową pełną marzeń i kciukiem wystawionym w kierunku przygody.
Na co dzień jestem trenerem i pomagam ludziom dbać o formę. Teraz sam potrzebuję Twojej mocy, żeby ruszyć dalej... i może kiedyś wrócić!
Trochę już się nachodziłem. Przełaziłem kawał Polski. Chodziłem po Hiszpanii, Szkocji, Izraelu, Maroku i kilku innych niezwykłych miejscach. Pływałem na kontenerowcach od zatłoczonego Mumbaju aż po słoneczną Kalifornię.
W końcu nadszedł czas, aby spełnić marzenie, które od dziesięciu lat siedziało mi w głowie: podróż (dosłownie) dookoła świata. Chcę to zrobić i nie chcę później żałować, że się nie odważyłem, choć mogłem. Pragnę przygody, wyzwania i trudu. Wyruszyłem 13 września 2024, a kawałek trasy mam już za sobą. Ten tekst piszę z Kazachstanu. Tego kraju nie było początkowo w planach – pierwotnie zamierzałem jechać przez Iran. Ale tak to już jest w podróży: wszystko się zmienia, plany ewoluują. Trzeba się dostosować i kombinować. I bardzo dobrze! Bo Kazachstan okazał się chyba najciekawszym punktem dotychczasowej podróży. Jedną z moich maksym jest: "na końcu zawsze się jakoś udaje" – i to działa!
Jeśli cokolwiek, co tu przeczytałeś/przeczytałaś, wydaje Ci się interesujące i masz ochotę przeżyć tę podróż ze mną, zapraszam do śledzenia mojego bloga.
A jeśli chciałbyś/chciałabyś się zaangażować, postawić mi lokalny przysmak, zafundować balijski masaż, trening boksu tajskiego, albo po prostu wesprzeć mnie w tej przygodzie – zapraszam do wsparcia mojej zrzutki!



A masz! ;-)
Wesołych świąt i bezpiecznej podróży!
Życzą Artur i Ania
Michał szalony pomysł! Popieram i wspieram!
3maj się Michał i udanych Świąt
Na nowego case'a :)