na pomoc dla Szczypiorka
na pomoc dla Szczypiorka
Description
Mam na imię Szczypior. Mam 10 lat i bardzo chciałbym jeszcze pobyć obok człowieka.
Nie jestem kotem, który robi dużo hałasu. Zawsze byłem tym, który cicho siada obok, patrzy i po prostu... jest. Lubię bliskość, ciepło, spokojne mruczenie u boku kogoś...
Kiedyś życie postawiło mnie w wielkim niebezpieczeństwie. Leżałem nieprzytomny w budzie na działkach, ale ktoś znalazła mnie i uratował. Poczułem ciepło, ktoś okazał mi dobroć, zapragnąłem mieć kogoś takiego dla siebie, na stałe, mieć swój dom...
Jednak zanim znalazłem ten wymarzony dom coś zaczęło się dziać...
Od kilku miesięcy moje ciało zaczęło się psuć. Najpierw nos, potem łapka. Lekarze zrobili mnóstwo badań i odkryli coś, czego w moim ciele nie powinno być. To poważna choroba. Mówią, że to może być jakiś rak... więcej dowiem się w piątek, czyli jutro....
Czasem jestem zmęczony. Dużo śpię. Ale nadal jem. Nadal chce być z człowiekiem. Nadal mruczę, kiedy mnie głaszcze. Chce być, chce żyć.
Lekarze mówią, że żeby przestało boleć, potrzebna jest poważna operacja. Amputacja jednej z łapek...
Bardzo się boje, ale to moja jedyna szansa na życie bez cierpienia i by jeszcze trochę żyć...
Tylko że operacja jest bardzo droga. A wcześniej były już badania, jakiś tomograf za 1500 zł, leczenie, hospitalizacja... To wszystko kosztuje, a ja nie mam takich pieniędzy...
Nie rozumiem tego wszystkiego. Rozumiem tylko ciepłą dłoń, miseczkę jedzenia i to, że może kiedyś ktoś mnie pokocha....
Chciałbym jeszcze trochę żyć....
Chciałbym jeszcze trochę mruczeć....
Chciałbym nie czuć bólu.
Chciałbym jeszcze mieć czas, by być czyimś kotem....
Jeśli możesz mi w tym pomóc – będę wdzięczny całym moim kocim sercem....
Grzybek i Pierożyn dziś mówią, że bez smaczka sobie poradzą i przekazują szmal dla Szczypiorka :)