Czajkowa idzie 300 km Camino de Santiago
Czajkowa idzie 300 km Camino de Santiago
Updates2
-
Zostało dokładnie 20 dni do mojego Camino! W tym czasie jeszcze kilka wydarzeń (sprawy medyczne u jednego z dzieci i Święta), więc zdaję sobie sprawę, że to bardzo niewiele. Cieszę się i czekam na te dni z wielką radością.
Na razie się nie pakuję, bo regularnie korzystam z tego co zabiorę ze sobą, ale sądzę, że mam już wszystko co potrzebne. Kwestie organizacyjne traktuję bardzo spontanicznie, ale skupiam się na rozwijaniu wytrzymałości i myślę, jakie duchowe "paliwo" sobie przygotować. Planuję czytać w drodze list do Filipan. Jeśli chcecie śledzić kolejne etapy wędrówki (od 9 kwietnia), zapraszam na instagram @foundtime.journal
Każdemu z Was ogromnie dziękuję za hojność, wsparcie i otwarte serca. Nawet nie wiecie, jak dużo to dla mnie znaczy. Dobrej drogi - Buen camino!
0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
W kwietniu planuję wyruszyć w drogę: chcę przejść pieszo około 300 km fragmentem Camino de Santiago, na odcinku León – Santiago de Compostela w Hiszpanii. Wędrówka zajmie 11-12 dni, a cały mój dobytek zmieści się w niewielkim plecaku.

Pielgrzymi wędrują trasą Camino de Santiago od ponad tysiąca lat. Dla chrześcijan z całej Europy i świata, ta fizyczna droga stawała się często znakiem wewnętrznej podróży: odejścia od codziennych zajęć, aby poświęcić czas na modlitwę, refleksję i uporządkowanie swojego życia przed Bogiem. Dziś na Camino wyruszają ludzie z różnych powodów — z powodu wiary, z potrzeby wyciszenia lub fizycznej dyscypliny. Tym, co wyróżnia tę drogę, jest jej prostota. Dni wyglądają podobnie: marsz, odpoczynek, kolejne wyjście w drogę. Z biegiem czasu chaos codzienności ma szansę ucichnąć i ustąpić miejsca temu, co głębokie i naprawdę ważne.

Dla mnie będzie to znacznie więcej niż wyzwanie fizyczne (choć nie przeszłam jak dotąd tak długiej trasy), ale przede wszystkim szczególny czas odnowy — duchowej i emocjonalnej.
Po wielu latach w rolach przywódczych, niesienia różnych odpowiedzialności i służby ludziom, po raz pierwszy mam możliwość świadomie stworzyć przestrzeń na coś takiego. To czas, w którym chcę uważnie słuchać Boga i własnego serca. Wędrując razem z Jezusem, chcę dziękować i doceniać swoje życie, a także zdjąć ze swoich barków nagromadzone ciężary. Chcę przyjąć świeżą wizję i zbudować nowe siły na dalszą pracę zgodnie z moim powołaniem. Chodzenie od zawsze pomagało mi myśleć jaśniej i widzieć wyraźniej. Wierzę, że ta wędrówka może stać się momentem, w którym moje ciało, umysł i duch na nowo doświadczą Jego obecności.

Planuję iść sama, aby w pełni skupić się na tym procesie. Jednocześnie Camino oferuje bezpieczną infrastrukturę i wspierającą wspólnotę pielgrzymów, co daje poczucie bezpieczeństwa i wsparcia.
Chcę przejść tę drogę w prostocie. Noclegi planuję głównie w schroniskach dla pielgrzymów, w wieloosobowych salach, a moje codzienne potrzeby będą ograniczone do minimum. Większość wyposażenia trekkingowego już mam, ale niektóre rzeczy musiałam uzupełnić, aby bezpiecznie pokonywać długie dzienne dystanse i utrzymać niską wagę plecaka. Średnio potrzebuję pokonać 30,5 km dziennie.

Koszt przelotów, noclegów, wyżywienia, ekwipunku i innych codziennych wydatków wynosi około 4380 zł. Część kosztów pokrywamy samodzielnie, ale będę ogromnie wdzięczna każdemu, kto zechce wesprzeć tę drogę.


Każda darowizna to nie tylko praktyczny wkład w tę wędrówkę. Twoja hojność pomaga mi stworzyć przestrzeń głębokiej odnowy i przygotowania do kolejnego etapu służby Bogu i ludziom.
Dziękuję wszystkim, którzy chcą w ten sposób symbolicznie towarzyszyć mi w drodze. Z radością wyślę Wam pocztówkę z Santiago de Compostela — przekazując darowiznę, możecie dołączyć swój adres pocztowy.
Jeszcze bardziej jednak potrzebuję Waszej modlitwy i życzliwych myśli. Proszę, módlcie się o to, żeby ten wyjazd był możliwy, o dobrą kondycję fizyczną, ale przede wszystkim o to, co Bóg chciałby we mnie w tym czasie ukształtować. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!

PS. Jeśli zastanawiasz się, co robię, kiedy nie planuję Camino - zajrzyj tu: https://report.ompolska.org/
Kibicuję! 🗺️
Powodzenia ❤️
Bardzo, bardzo dziękuję!