Pomóż mi odzyskać życie bez bólu i strachu
Pomóż mi odzyskać życie bez bólu i strachu
Updates1
-
💙 Aktualność – małe kroki, wielkie znaczenie
Chciałbym podzielić się z Wami czymś bardzo dla mnie ważnym.
Co jakiś czas zwracam się o pomoc do Grupy Nieustającej Pomocy. Dzięki ich ogromnej życzliwości i zaangażowaniu moja zrzutka jest promowana, a ja nie czuję się w tej walce całkiem sam. To daje mi ogromne poczucie, że komuś naprawdę zależy.
Dzięki ich wsparciu zostałem ostatnio zaopatrzony w pomoc finansową na leki, które są mi niezbędne do codziennego funkcjonowania. Co więcej – los postawił na mojej drodze wspaniałą Panią Doktor, która rozpoczęła ze mną terapię hormonalną. To kolejny, bardzo ważny krok w stronę zdrowia i stabilizacji.
Chcę też powiedzieć coś osobistego, bo wierzę, że prawda i szczerość są fundamentem tej zbiórki.
Jestem mężczyzną od urodzenia i czuję się mężczyzną. Przez wiele lat czułem pociąg zarówno do kobiet, jak i do mężczyzn. Gdy mieszkałem w fundacji, poznałem Bartka – trans płciowego chłopaka. To spotkanie i czas bezdomności bardzo zmieniły moje spojrzenie na świat i na ludzi. Dzięki niemu trafiłem też do Grupy Nieustającej Pomocy.
Dziś rozumiem coś, czego wcześniej nie potrafiłem nazwać:
że zakochuję się w duszy, nie w ciele.
Ciało może pociągać fizycznie, ale miłość rodzi się głębiej – w relacji, w rozmowie, w obecności drugiego człowieka.
Bardzo kibicuję Bartkowi i jego drodze. Niestety, nie wiem dziś, jak do niego dotrzeć, co bardzo mnie boli i zostawia we mnie pustkę. Ale uczę się akceptować to, że nie na wszystko mam wpływ.
Mimo bólu, choroby i samotności – idę dalej.
Małymi krokami.
Czasem bardzo chwiejnie.
Ale z nadzieją.
Wasze wsparcie – finansowe, dobre słowo, udostępnienie – naprawdę ma znaczenie. Dzięki Wam nie czuję się niewidzialny.
Z całego serca dziękuję, że
jesteście.
Tomek 💙
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
💙 Pomóż mi odzyskać życie bez bólu i strachu
Cześć, mam na imię Tomek i mam 37 lat.
Od wielu lat zmagam się z poważnymi problemami zdrowotnymi – głównie z kręgosłupem.
Cierpię na dyskopatię odcinka lędźwiowego i szyjnego oraz zmiany zwyrodnieniowe w odcinkach lędźwiowym, szyjnym i piersiowym.
Każdy dzień to dla mnie walka z bólem, który nie pozwala normalnie funkcjonować ani wykonywać codziennych czynności.
Do tego dochodzą zaburzenia lękowe i nerwicowe.
Od lipca 2024 roku pozostaję w abstynencji i uczęszczam na terapię uzależnień.
To był dla mnie ogromny krok w stronę życia, o którym wcześniej nie potrafiłem nawet marzyć.
Chciałbym wreszcie żyć spokojnie — bez bólu, bez lęku, bez ciągłego strachu o jutro.
🩺 Dlaczego potrzebuję pomocy
Z powodu problemów z kręgosłupem jestem częściowo niezdolny do pracy i pobieram rentę.
Niestety, nie wystarcza ona na życie, leczenie ani rehabilitację.
Czekają mnie kosztowne wizyty u specjalistów (400–500 zł każda), leki, a w dalszej perspektywie – operacja, na którą nie jestem w stanie odłożyć.
Publiczna służba zdrowia ma odległe terminy, dlatego większość konsultacji muszę odbywać prywatnie.
Moje miesięczne wydatki wyglądają tak:
- 🏠 czynsz z opłatami: 1600 zł,
- 💊 leki: 200 zł,
- 💸 zobowiązania finansowe: 400 zł,
- 🚌 komunikacja miejska: 110 zł,
- 🍞 jedzenie – często po prostu brakuje środków na regularne posiłki.
Przez ostatni rok mieszkałem w pseudofundacji, gdzie pracowałem fizycznie ponad swoje siły w barze za grosze, śpiąc w pomieszczeniach pełnych pleśni i wilgoci, które wcześniej służyły jako biura.
Udało mi się stamtąd wydostać i wynająć pokój.
Niestety, w tym samym czasie rozpadł się mój związek — moja partnerka musiała zająć się ciężko chorą mamą, a ja zostałem sam, bez wsparcia, z kaucją, którą wcześniej zapłaciłem, i z rosnącymi kosztami życia.
Dziś znów stoję na krawędzi – bez pracy, z bólem i niepewnością, ale nadal z nadzieją, że się uda.
💔 Moja historia w skrócie
Dorastałem w rodzinie, w której alkohol i przemoc były codziennością.
W wieku 11 lat, po ciężkiej chorobie straciłem mamę.
Od tamtej pory moje życie długo było walką z uzależnieniem, samotnością i poczuciem straty.
Ale 15 miesięcy temu powiedziałem sobie „dość” – i od tamtej pory utrzymuję abstynencję.
Codziennie uczę się, jak żyć na nowo.
Chcę żyć uczciwie, trzeźwo i z godnością.
Chcę odzyskać zdrowie, by samemu stanąć na nogi.
🎯 Cel zbiórki
Zbieram 30 000 zł, które pozwolą mi:
- przetrwać najbliższy rok (opłaty, leki, podstawowe potrzeby),
- kontynuować leczenie kręgosłupa, rehabilitację i wizyty u specjalistów,
- uczestniczyć w terapii, by utrzymać trzeźwość i zdrowie psychiczne.
Nie proszę o luksus.
Proszę tylko o szansę, by w końcu stanąć na nogi – dosłownie i w przenośni.
💙 Każda pomoc ma znaczenie
Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo to dla mnie ogromna nadzieja.
Dziękuję każdemu, kto poświęcił chwilę, by przeczytać moją historię i pomóc mi w walce o zdrowie.
Nie mam dziś wiele, ale mam nadzieję i wiarę, że dobro wraca.
Z całego serca dziękuję.
Tomek


Pana historia bardzo mnie poruszyła i mimo że sam właśnie zbieram pieniądze na zrzutce muszę Pana wesprzeć choć odrobinę, powodzenia trzymam kciuki!
Dziękuję serdecznie 💙. Wszelkiego dobra !!!