WALCZĘ O ŻYCIE...PROSZĘ POMÓŻ...
WALCZĘ O ŻYCIE...PROSZĘ POMÓŻ...
Description
AKTUALIZACJA 05.11
❤️ PROSIMY O POMOC ❤️
36 dzień walki Greya z FIP...
On się nie poddaje,choć sił ma coraz mniej😪
Ujawniła się toksoplazmoza I od wczoraj zapalenie pluc😪
Ogólnie obraz płuc bardzo brzydki i konieczne kolejne badania.
Do tego z nerkami cały czas nie najlepiej😪
Od dwoch dni gorączką w okolicach 40 stopni,od dziś antybiotyk.
Nie wiem ile jeszcze ten biedny Kociak jest w stanie zniesć💔
Slabo przybiera na wadze bo apetyt słaby.
Codzienne kroplówki,zastrzyki,tabletki,....
I do tego piętrżące się niezapłacone faktury😪
Koszty leczenia i diagnostyki przekroczyły 10000,nie licząc dojazdów do kliniki 100 km w dwie strony😪
Ja juz nie mam za co płacić, zaczyna mnie to przerastac😪
Ale On się nie poddaje❤️
Tyle już wycierpial a nadal ma wolę walki.....
Czy ktoś nas może wspomóc w tej walce???
Proszę wrzućcie do skarbonki 10,20 zł....To niewiele,a dla nas w tak trudnym czasie ogromna suma...
Mam tyłu znajomych,od ponad 15 lat pomagam bezdomnym zwierzętom i starałam się nigdy nie odmawiać,kosztem własnego rodzinnego życia i budżetu....
Dziś naprawdę MY pomocy potrzebujemy i zostaliśmy prawie sami😪
Przykre to bardzo....💔
Proszę.....nie bądźcie obojętni....
☎️BLIK 662 103 072
Faktury,opisy wizyt,badania w komentarzu. linku
https://www.facebook.com/share/p/1CTv2jQrBR/
Grey .... 3-letni kot który rok temu trafił pod moje skrzydła.
Jego stan nie był najlepszy,ciągle wizyty u weterynarza,badania,leczenie...
Zaniedbania że wcześniejszego życia dawały o sobie znać.
Jak nie biegunki to wymioty,jak nie oczy to uszy i tak ciągle...
Jednak ostatnia diagnoza powaliła nas z nóg....WIRUSOWE ZAPALENIE OTRZEWNEJ😪
Do tego zółtaczka,silna anemia ,płyn w opłucnej i niepokojąco powiększone nerki i płuca,a w badaniach moczu glukoza i waleczki wskazujące na chorobę nerek....
On walczy,dzielnie znosi wszystkie zabiegi,ma apetyt...
Mi zaczyna brakować sił I środków na leczenie....
Szósty dzień a już koszty sięgnęły 3000 zł...
Szacowana suma to nawet 15000 przy dobrych wiatrach...
Dziś rtg płuc i usg.Zqlecone dokładne badanie nerek i biochemia,kolejne dawki lęku na fip i codzienne kroplówki,aby pozbyć się zółtaczki...
Ja naprawdę nie mam już z czego płacić😪
A On tak dzielnie walczy.....Tak bardzo chce żyć...
Kto mnie zna ten wie,że od piętnastu lat pomagam bezdomnym zwierzętom.
Ratuję leczę i szukam lepszych domów.
W tej chwili w domu mam 6 zwierząt,wszystkie ratowane z dolegliwościami,a kolejne 7 w domach tymczasowych w trakcie leczenia lub szukania nowych Domków.
To generuje ogromne koszty.
Kto mnie nie zna wystarczy że przejrzy mój profil na FB.
Ratowanie nie jest proste.To ciagla walka kosztem rodziny,czasu wolnego i wyrzeczeń.
To ciągła walka o każdy grosz,aby pomagać.
To ciężka praca bez wynagrodzenia,a jedynie generująca długi...
Wszystko jednak wynagrsdza widok zwierzęcia,które często że stanu agonalnego staje na nogi a po jakimś czasie leży w wygodnym legowisku szczęśliwe w nowym domu.
Kochani,proszę Was o pomoc!.Grey też bardzo Was prosi!
Jest wskazanie do eutanazji,ale jak tak bez walki się poddać...😪
On naprawdę dzielnie walczy.....
Proszę o wpłaty,nawet najmniejsze....
To pozwoli mi nadal biedaka ratować....