Description
Cześć!
Jestem Karola i chciałabym Wam opowiedzieć o marzeniu, które było nie tylko moje.
SOYOVE zrodziło się z miłości do rękodzieła, ale także z miłości do spędzania wspólnie czasu i budowania czegoś razem z moją Mamitką.
Razem tworzyłyśmy, wymyślałyśmy i eksperymentowaliśmy snując plany na przyszłość. Miałyśmy z tego ogrom radości. SOYOVE miało być naszym małym, wspólnym światem.
Niestety tym światem zachwiała choroba. Po niespełna dwóch latach leczenia onkologicznego moja Mamitka odeszła, a razem z Nią ogromna część mnie.
Ale pozostało to marzenie, które razem zbudowałyśmy.
Dziś chcę rozwijać SOYOVE właśnie na jej cześć. Chcę, żeby to co stworzyła, ten nasz wspólny ostatni projekt poszedł w świat. Bo wiem, że w każdym kolejnym, małym sukcesie tej manufaktury będzie jej część.
Ale plany to jedno, życie to drugie.
W ostatnim czasie wkładałam mnóstwo pracy w dopracowanie produktów, zaplanowanie rozwoju działalności, walidację marki i produktu- wszystko po to, żeby dostać wsparcie na początku rozwoju marki. Ubiegałam się o dofinansowanie na rozpoczęcie działaności, ponieważ sama nie jestem w stanie pokryć kosztów związanych ze startem firmy.
Niestety nie otrzymałam dotacji. Trochę mnie to podłamało, głównie dlatego, że przez moment poczułam, że marzenie, które tak bardzo chciałam spełnić, NASZE marzenie, znowu się ode mnie oddaliło.
A potem stało się coś, czego kompletnie się nie spodziewałam.
Opowiedziałam Wam moją historię- wrzuciłam 10cio minutowy film na Tiktok'a w którym zasmarkana opowiadam Wam o tym wszystkim z myślą, że może ktoś kiedyś będzie na moim miejscu i kiedy zobaczy, że nie jest sam będzie mu trochę lżej. Film dotarł do dziesiątek tysięcy osób. Nie spodziewałam się, że w ogóle ktoś go zobaczy, a z pewnością nie zakładałam takiej skali... skali wsparcia, chęci pomocy, miłych słów, Waszych historii i zrozumienia dla mnie. Obcy mi ludzie okazali mi tyle dobroci, że przepłakałam cały dzień, ale tym razem ze wzruszenia i radości, nie mogąc wyjść z szoku jaką macie moc!
Pisaliście, żebym się nie poddawała, że warto walczyć o to co z Mamitką stworzyłyśmy, że chcecie zobaczyć jak ta historia potoczy się dalej...
Wiele osób zapytało też, jak może mi pomóc, gdzie można zakupić świecę, albo czy nie chciałabym założyć zbiórki.
Więc może stworzymy coś pięknego razem?
Wasze wsparcie już teraz znaczy dla mnie ogromnie dużo. A ponieważ chciałabym się móc za nie jakoś odwdzięczyć pomyślałam, że może uda się połączyć oba?
Doceniam to jak wiele osób chce się zaangażować w pomoc, ale nie chciałabym pozostawić Was z pustymi rękami. Więc wychodzę z propozycją, która być może będzie pięknym początkiem naszej wspólnej historii.
Przedsprzedaż świec SOYOVE
Dzięki Waszym zamówieniom będę mogła zakupić materiały potrzebne do produkcji, przygotować pierwsze większe partie świec i zrobić kolejny krok w rozwoju manufaktury.
To nie będą świece z magazyny wielkiej firmy. Każda z nich powstaje w mojej pracowni, a każdy, nawet najmniejszy jej element przechodzi przez moje ręce.
Chciałabym, żebyście otrzymali coś pięknego w zamian za szansę, którą mi dajecie.
Świece dostępne w przedsprzedaży, ich ceny i przewidywalne terminy wysyłki znajdziecie w przygotowanych ofertach.
Na koniec chciałabym Wam podziękować.
Za to że poświęciliście swój czas, żeby wysłuchać mojej historii. Za każde dobre słowo. Za wiadomości, które niejednokrotnie doprowadziły mnie do łez. Za to, że uwierzyliście w coś co jest dla mnie tak bardzo osobiste.
Z całego serce dziękuję
Karolina i Ania, SOYOVE
Wybieram dymno-sosnową:) serdecznie Cię pozdrawiam i wspieram! Mam tyle dobrych wspomnien z Tobą i Twoją Mamą, you go girl!❤️🥰 musi Ci się udać🫶