WSPARCIE W CHOROBIE
WSPARCIE W CHOROBIE
Description
WYROK ŚMIERCI - CHOROBA HUNTINGTONA
POMOCY!
Mam na imię Olga i mam 34 lata. Jakiś czas temu dowiedziałam się że jestem nieuleczalnie chora na Huntingtona/Pląsawica jest to choroba układu nerwowego o podłożu genetycznym, która objawia się niekontrolowanymi ruchami pląsawicznymi co również prowadzi do utraty wagi, zmian osobowości, wahania nastroju,
Mężczyźni w moim życiu pojawiali się ale nie byli wstanie poradzić sobie z moimi problemami tak aby zaakceptować mnie w pełni. Wydarzenia w moim życiu przyczyniły się do bardzo złego samopoczucia oraz nerwicy lękowej z która mam obecnie problem.
Muszę być pod stałą opieką lekarzy oraz psychologa, codziennie muszę brać leki żeby jakkolwiek funkcjonować na codzień. Aktualnie nie ma żadnych leków które mogłyby spowodować zatrzymanie bądź odwrócenie postępu choroby. Wiec biorę udział w programie naukowym gdzie dostaje leki które są badane tak aby może kiedyś zostały dopuszczone w leczenie dla innych, to wszystko mnie przytłacza i stresuje.
Przed tym wszystkim zawsze żyłam pełnią życia, tańczyłam taniec towarzyski, ćwiczyłam gimnastykę artystyczną oraz wiele innych sportów, studiowałam, podróżowałam, spędzałam wiele czasu z przyjaciółmi oraz uwielbiałam poznawać nowych ludzi, niestety jednak przez brak świadomości ludzi na temat choroby Huntingtona grono przyjaciół zmalała o wiele i została mi jedynie niewielu ludzi osób które mnie wspierają.
Według statystyk żyje się od 10-15 lat po objawieniu się pierwszych objaw. Przez chorobę mam wielki problem z równowaga i nie raz zdarzyło mi się przewrócić, z koordynacją ruchową również mam problemy wiec rozlewanie i wysypywanie to nie nowość, chociaż wszystko wykonuje bardzo powoli. Zdarzały mi się epizody gdzie nie potrafiłam zapanować nad własnymi emocjami i zmianami nastroju, problemy z pamięcią, koncentracja, oraz brak zdolności manualnych powoduje że mam ogromne problemy żeby znaleźć wielu prac zostałam zwolniona z przyczyn choroby . Aktualnie jestem niezdolna do pracy a pomoc jaka dostaje od państwa nie jest wystarczającaa. A to kolejne zmartwienia, stres i lęk przed tym że nie dam sobie rady a JA CHCĘ ŻYĆ.
Więc proszę Was o pomoc każda złotówka się dla mnie liczy, TA CHOROB ZABRAŁA MI SIEBIE I MOJE ŻYCIE !!!!
Zbieram na leki, rehabilitacje, wizytę u specjalistów, jedzenie oraz żebym mogła opłacić swoje rachunki. Walczę żebym chociaż trochę mogła mieć lepsze życie w tej ciężkiej walce z tą choroba która wyniszcza powoli mnie i mój organizm. Nie chce umierać.
PROSZĘ WSZYSTKICH O WSPARCIE! KAŻDA ZŁOTÓWKA W TEJ CHWILI SIĘ DLA MNIE LICZY! PONIEWAŻ Z BIEGIEM CZASU BĘDĘ POTRZEBOWAŁA O WIELE WIĘCEJ POMOCY.
,
Bardzo dziękuję wszystkim !!+
Dużo zdrówka. Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję!
Dziękuję wszystkim!😘😘
😍😍😍🙂