id: agk2wg

Trzy kocięta na granicy śmierci. Pomóż je ocalić !!!!!

Trzy kocięta na granicy śmierci. Pomóż je ocalić !!!!!

Description

Ciche umieranie, którego nikt nie miał zobaczyć...


Tego nie spodziewaliśmy się zobaczyć. To jeden z najbardziej wstrząsających widoków, z jakimi przyszło nam się zmierzyć.

Gdyby nie telefon jednego człowieka, prawdopodobnie nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że wśród hal zakładów chemicznych trzy maleńkie kocięta po cichu umierają. Niewidoczne dla świata.

Bez pomocy.

Bez szans.

Nie krzyczały.

Nie miały już siły.


Powoli gasły z głodu, choroby i wycieńczenia. Ich małe organizmy przestały walczyć. Każdy kolejny dzień oznaczał dla nich więcej bólu, więcej cierpienia i coraz mniejszą nadzieję na przeżycie.


Kiedy otrzymaliśmy zgłoszenie, Magda nie zastanawiała się ani chwili. Mimo że była w pracy, natychmiast się zwolniła i pojechała na miejsce. Liczyła się każda minuta.


To, co zobaczyła, łamało serce.


Trzech małych chłopców.

Skóra i kości.

Przerażająco wychudzeni, odwodnieni i bardzo chorzy.


Najmniejszy waży zaledwie 260 gramów, największy 360 gramów. ,

To waga, która nie powinna dotyczyć kociąt w ich wieku.

Dziś pytacie o ich mamę. Zostanie odłowiona tak szybko, jak tylko będzie to możliwe.

W tamtej chwili najważniejsze było jedno – zdążyć zabrać maluchy i rozpocząć walkę o ich życie.


Kocięta są pod całodobową opieką w moim domu.

Nie potrafią jeszcze samodzielnie jeść.

Każde karmienie odbywa się strzykawką, po kilka mililitrów, bardzo ostrożnie i z ogromną cierpliwością.

Oprócz tego wymagają leczenia, obserwacji i stałej opieki.

Przed nami długa droga. Potrzebujemy specjalistycznej karmy Royal Canin Mother & Babycat, którą możemy podawać strzykawką, kropli do oczu, leków oraz środków na kolejne wizyty kontrolne.

Każdy dzień przynosi nowe wydatki, ale nie możemy pozwolić sobie na rezygnację.

Błagamy Was o pomoc.

Każda wpłata to nie tylko pieniądze.


To kolejna porcja jedzenia dla tych maleństw.


To leki, które mogą uratować ich wzrok i zdrowie.


To szansa, że po tygodniach głodu, bólu i cierpienia poznają w końcu, czym jest bezpieczeństwo.


Gdyby nie jeden telefon, tych trzech chłopców prawdopodobnie nie byłoby już wśród żywych.


Dziś już nie są sami.

Prosimy – pomóżcie nam zawalczyć o ich życie.

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using