Ludzie,którym można pomóc.
Ludzie,którym można pomóc.
Updates1
-
Pierwszym zakupem była ...miotła i mop z wiaderkiem.

Pani sprzęty rozpadały się w rękach, wiaderko nie miało odciskacza a mop odpadał z kija. Szczotka za to nie pasowała do niczego.
0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
"Dlaczego nie pomagacie ludziom biednym, chorym,niepełnosprawnym ?" - czytam w komentarzach kiedy piszę o mojej działalności prozwierzęcej.
Pomagamy, choć o tym nie piszemy i choć to nawet nie nasza działka tylko instytucji które sprawę olewają lub komplikują przedkładając papierologie ponad życie ludzi. Często wydają się nie widzieć że ci ludzie przestają sobie radzić i że tak po prostu po ludzku potrzebują pomocy.
To często mieszkania, do których latami nikt nie przychodzi, albo boi się przyjść z racji panujących tam warunków.
My jednak tam wchodzimy, bo są tam życia które musimy ratować - zwierzęta. A wtedy odkrywamy,że nie tylko one potrzebują w tej sytuacji pomocy....


Pomagając zwierzętom nie zostawiamy ludzi, którzy wielokrotnie utknęli z tymi zwierzętami w sytuacji krytycznej. Ludzi którzy tracą wiarę w poprawę swojego losu i tkwią w bagnie beznadziei. Często w ich mieszkaniach panuje chaos z którym nie potrafią sobie poradzić np z powodu wieku czy przytłaczającej ich ilości zwierząt. Zabranie zwierząt to tylko część mojej pracy.
Przejmując zwierzęta nie chcę zamknąć drzwi i zostawić tych ludzi samych z poczuciem, że coś utracili,że nie mieli nic a jeszcze odebrano ich stworzenia, które uważali za swoich jedynych przyjaciół.
Chcę żeby wiedzieli że to pomoc w rozpoczęciu nowego rozdziału, czas na wystartowanie od nowa.
Zawsze kiedy przychodzę po zwierzęta oferuję im pomoc i najczęściej nazywają mnie aniołem więc jak anioł staram się też nad nimi czuwać i zauważać ich potrzeby,które oni sami wielokrotnie zaniedbują.
Szoruję ich mieszkania i przywracam je do stanu używalności. Bywa,że sprzęt jest tak zniszczony,że jedyne co można zrobić to go wyrzucić - to np podmakające kuchenne szafki które rozchodzą się w rękach albo zasikane łóżka...To często brak podstawowych środków do życia, nieczynna wanna, urwana umywalka, brak czajnika, uszkodzona pralka, lodówka która jest odłączona bo skoro nie ma w niej jedzenia to szkoda żeby ciągnęła prąd. Tu nie działa, tam nie działa, tu nie ma wody bo kran się urwał i nie było pieniędzy na naprawę, a tam nie ma światła bo pani nie była w stanie wejść na wysokość zmienić żarówki, ciepłej wody nie ma bo stało się coś z piecykiem a czajnikowi zacięło się wieczko po tym jak spadł i jedynym sposobem jest podgrzanie wody w maleńkim garnuszku bo większego też nie ma. Tu się coś urwało, a tam coś odpadło i przestało się włączać. Zajechany sprzęt często spłatał nam figla, wielokrotnie podczas mojego drygu sprzątania na przykład stanęłam po kostki w wodzie zalewając mieszkanie bo okazało się że rury skorodowały i zwyczajnie się rozpadły przy rozpoczęciu używania. Wielokrotnie wzywam odpłatnie ludzi - np do wyniesienia gabarytów czy naprawy uszkodzonego sprzętu.
Często brak tam podstawowych środków higienicznych a wyposażenie to losowo zebrane uszkodzone rzeczy.
Chcąc cokolwiek wyczyścić muszę najczęściej przyjść z własnym sprzętem, bo oni albo go nie mają albo to coś co rozpada się w rękach.

Chciałabym tym ludziom pomagać i naprawić im tą okrutną rzeczywistość,w której sobie nie radzą i zostają sami. To nie meliny, tylko często zapuszczone piękne stare mieszkania które kiedyś były bogato wyposażone i niosą za sobą kawał historii. Często spod warstwy brudu wyłażą bardzo ładne pomieszczenia do których po sprzątaniu aż miło przyjść posiedzieć. A to żeby przyjść posiedzieć jest dla tych ludzi również bardzo ważne. Czasem żeby przyjść na kawę trzeba przynieść własną, kupić jakieś ciasteczko albo przynieść ciepły obiad. Kiedy nie działa piecyk to słoik z zupą wbrew wszystkiemu jest najlepszym prezentem, bo te osoby często pomijają posiłki nie mając jak ich sobie przygotować. Dlatego zawsze kiedy mogę to przychodzę z czymś ekstra i przynoszę coś od siebie.
Moja działalność w zakresie zwierząt wypala mnie jednak finansowo więc jeste
Przyjmę też chętnie używane przedmioty jak i również chętnie nawiąże kontakt z organizacjami chętnymi pomóc.
Nasze obecne potrzeby to np :
Proszek do prania
Płyn do mycia podłóg
Środki do szorowania
Miotły
Mopy
Odkurzacz ręczny
Szafka kuchenna
Środek do przetykania rur
Opłacenie hydraulika który wymieni kran na nowy i naprawi skorodowaną rurę
Naprawa deski sedesowej w ubikacji
Zakup posiłków.
Wykup leków
Zakup środków higienicznych
Czyszczenie wersalki lub wymiana jej na nową
I wiele wiele innych...