Description

Nazywają nas niezwykłymi dziewczynami z różową wstążką i uśmiechem na co dzień… 


Jesteśmy Amazonkami. Naznaczonymi wstydliwą [kulturowo] chorobą piersi i nierzadko jajników. Definiuje nas wygląd oraz pierwsze miejsce w statystykach zgonów wśród kobiet. Ale przede wszystkim definiują nas nakazy i ZAKAZY finansowania w ramach ratunkowego dostępu do terapii lekowych. 


HER2-dodatni to szczególnie agresywna postać raka piersi, która szybko się rozwija i daje przerzuty do odległych narządów.


Kadcyla to lek, który „STOSUJE SIĘ” w leczeniu uzupełniającym chorych na HER2-dodatniego, po nieskutecznej chemioterapii przedoperacyjnej. 


„STOSUJE SIĘ”, bo to TYLKO rekomendacje w polskich zaleceniach. Ale już STOSUJE SIĘ i REFUNDUJE w większości krajów Unii Europejskiej.


Dziś to NIE JA potrzebuję kadcyli. 

Ale ja potrzebuję Waszej pomocy.

Pomocy komuś, kto w pierwszej kolejności myśli o INNYCH… choć to myślenie jest niezwykle krótkodystansowe. Bo oprócz INNYCH ten ktoś ma 16-letnią córkę i 12-letniego syna, którzy już dziś, zamiast ‚pracować’ na swoją przyszłość, pracują na swoją traumę, która walnie w nich jak obuchem, gdy przyjdzie im złożyć kwiaty na grobie matki. Oprócz INNYCH ten ktoś ma jeszcze 6-letniego syna, który zamiast rozrabiać, siedzi w kącie i bada nastroje. Który niczego nie rozumie. Który nie wie(…)


Mieliśmy być zieloną wyspą onkologii. Tak mówił minister zdrowia Adam Niedzielski. Mówił jeszcze, że walka z COVID absolutnie nie odbywa się kosztem onkologii. Gówno prawda! Musiałam wyjechać do innego województwa, bo w moim pieniądze na operacje profilaktyczne przerzucono właśnie na COVID. Gówno prawda, bo moja bratnia dusza i towarzysz niedoli potrzebuje dziś kadcyli, której próżno szukać na liście leków refundowanych… musi poczekać na przerzuty do mózgu i innych odległych narządów. Musi rozpocząć swoją agonię… nim Ministerstwo Zdrowia wyciągnie do niej rękę. 


By uratować życie matki trójki dzieci potrzebujemy zawrotnej kwoty 195 tysięcy złotych (15 wlewów po 13 tysięcy złotych każdy). Wiem dobrze, że teraz jawię się w Waszych oczach jako tania podróbka Don Kichota, niemniej jakiegokolwiek finału doczekam, nie będę żałować…


Jedyne czego szczerze żałuję, to że nie jestem, choć na chwilę, uroczym Qczajem, który ukochuje ze wzajemnością setki tysięcy kobiet. Albo Chajzerem juniorem, który mimo wielu wpadek, potrafi rozbić bank, ogłaszając na swojej tablicy zbiórkę na dowolny cel. Nie mam Wam niczego do zaoferowania, ale obiecuję, że na bieżąco będę aktualizowała zbiórkę o kolejne faktury i postaram się przyprowadzić tu, „do zbiórki”, wirtualnie, Tę, o której życie właśnie rozpoczynamy grę. 


Nazywam się Małgorzata Kowalczyk.

jestem nauczycielem-terapeutą; pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi. Kocham ludzi i zwierzęta. Jako wolontariusz schroniska dla psów i redaktor schroniskowej strony fb promuję adopcje i szeroko pojętą edukację prozwierzęcą. Dziś stawiam na życie człowieka. Proszę, pomóż mi w tym.

Comments 78

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using