id: bmxzj4

Trajka on the Trip

Trajka on the Trip

 
Łukasz Wiliński

Updates11

  • Po 78 dniach (czyli 112320 minutach) niecierpliwego oczekiwania dziś WRESZCIE nadszedł TEN dzień w którym:

    ! zamieniam WYZWANIA na DOZNANIA !

    

    Ostatnie 10 lat to czas wielkich wyzwań zrealizowanych na rowerach bez wspomagania elektrycznego !

    Z tych najważniejszych wymienię: 300 km non stop, oficjalna rejestracja REKORDU POLSKI, wielka wyprawa "Trajką dookoła Polski" oraz rozpoczęcie ogromnego projektu "Trajka on the Velo Baltica". Wszystkie osiągnięcia i trasy pokonane bez wspomagania poznacie na stronie: trajkaonthetrip.pl.


    Bez wspomagania to nie znaczy bez pomocy wielu osób, które wiele razy pomagały wdrapać się na większe podjazdy, pokonać piaszczyste odcinki czy przejechać błotniste ścieżki. I za tę pomoc serdecznie DZIĘKUJĘ !!!!


    Wiązało się to z tym, że musiałem zawsze znaleźć kogoś kto będzie mi chciał towarzyszyć, co przy dłuższych (wielodniowych) wyzwaniach było coraz trudniejsze.....


    Dlatego postanowiłem (wraz z 50tymi urodzinami) zamienić WYZWANIA na DOZNANIA i stać się jeszcze bardziej niezależnym.


    Poza tym jeśli przesiądę się na elektryczną bestię, to będę mógł częściej dołączać do wycieczek rowerowych. Do tej pory zawsze krępowałem się, ponieważ gdy dołączałem do jakiejś grupy, to ta musiała jechać wolniej lub pomagać mi pokonać trudniejsze odcinki......


    Zdaje sobie sprawę, że to koniec moich wyzwań (bo na elektryku przejechać 300 km to pestka), ale za to będę mógł wjeżdżać tam gdzie do tej pory samodzielna jazda była niemożliwa.


    uzS9OmCY4cmQVpNj.png

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce. Do 2008 roku moje życie było takie samo jak większości osób niepełnosprawnych. Szkoła, potem pierwsza praca, a reszta czasu w czterech kątach, ponieważ samodzielne wyjście było niemożliwe.


Gdy 1 lipca 2008 roku dostałem trójkołowy rower moje życie... wywróciło się do góry nogami. Najpierw samodzielny dojazd i powrót z pracy oraz króciutkie wycieczki po pobliskim parku, a z czasem coraz większe dystanse. Przez pierwsze pół roku zrobiłem 150 km. Moim pierwszym „wydarzeniem” było przejechanie 40 km na 40-ste urodziny. Potem zdobyłem Równicę i górę Żar oraz przejechałem pierwszy raz 100 km bez przerwy. To wszystko na dość topornym klasycznym rowerze trójkołowym dla osób niepełnosprawnych. Rower ten był wyśmienity, bo pozwalał samodzielnie wyjść z domu i dotrzeć na rehabilitację, do szkoły, do pracy czy na zakupy, ale nie był produkowany w celach sportowych, miał bowiem tylko trzy przerzutki. Osoby sprawne, które mi towarzyszyły i pomagały wjechać na Równicę i górę Żar, były w szoku, że na „czymś takim” w ogóle wjechałem na szczyt.   

Ponieważ wtedy poczułem, że takie wyczyny są całym moim światem, to zaczęło się więc szukanie sprzętu, który spełniłby moje oczekiwania. I tak narodziła się trajka, na której przeszedłem na całkowicie inny i wyższy level. Oczywiście nie chciałem żadnego wspomagania elektrycznego, bo cała moja radość, jest wtedy, gdy o własnych siłach gdzieś wjadę. Od tej chwili wyjścia na 100 km stały się codziennością. Pierwsze co, to sprawdziłem czy fotel jest naprawdę wygodny i kręciłem non stop przez 24h. Podczas tego wyzwania pokonałem ponad 200 km. Znacząco zwiększył mi się też zasięg moich wycieczek. To, co na starym rowerze było wyzwaniem, na trajce stało się zwyczajną wycieczką.


W 2022 roku postanowiłem ruszyć na wyprawę: "Trajką dookoła Polski". W kolejnym roku przejechałem cały szlak Green Velo, a w 2025 r. Wiślaną Trasę Rowerową. Do tego masę „mniejszych” wypraw i wycieczek. O gigantycznym postępie w moich rowerowych dokonaniach świadczy to, że 19 lipca 2023 roku „od świtu do zmierzchu” przejechałem 153,77 km, czy więcej niż przez pierwsze pół roku mojej rowerowej przygody ! Ponieważ nie lubię obniżać poprzeczki i cały czas szukam granicy wytrzymałości mojego ciała, to skoro udało mi się pokonać 200 km w jeździe non stop, chciałem spróbować zmierzyć się z 300 km. A, że co postanowię to realizuję, to w czerwcu 2025 roku podczas jazdy przez 36 godz. zarejestrowałem dokładnie 302,31 km !!! Jakby tego było mało, to podczas tego wyzwania oficjalnie zarejestrowałem Rekord Polski w kategorii: „Największy dystans pokonany na rowerze poziomym napędzanym za pomocą nóg w ciągu 24 godzin” z wynikiem: 226,07 km !


I pomyśleć, że przez 9 lat można było wykonać tak gigantyczny postęp: Na 40-ste urodziny 40 km, a 9 lat później 302 km w 36 godz. !!!

(a to wszystko BEZ WSPOMAGANIA ELEKTRYCZNEGO)


Za przekazane środki, będę mógł zapłacić m.in.: za noclegi i transport trajki do miejsc, które warto zwiedzić, a także za jej serwisowanie.

Za każdy datek i udostępnienie zrzutki OGROMNE DZIĘKUJĘ !


Benefits of a recurring donations:
The Organiser receives 100% of your funds - we do not charge any fee
You remain in full control - you can stop the support at any time without any obligations
The Organiser can fully focus on his work
You get permanent access to posts and a special distinction
You don't have to remember about the next payments
It's easier than you think :)

Location

Recurring Blik
Try BLIK recurring payments and support fundraisers regularly in just a few clicks
Recurring Blik Image
Try BLIK recurring payments and support fundraisers regularly in just a few clicks
Recurring Blik

Comments 1

 
2500 characters
  •  
    Anonymous user

    Sto lat Łukasz!

    hidden
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using