id: bzbxxm

Uratujmy Duszkę! Operacja oka to jej jedyna szansa

Uratujmy Duszkę! Operacja oka to jej jedyna szansa

Description

To będzie troszkę osobista opowieść.


Duszka to kotka, którą spotkałam na swojej drodze ponad 5 lat temu. Była chyba pierwszą ciężarną kotką, którą odławiałam na Cmentarzu na Bielawkach. Pamiętam, jaka byłam przerażona, że muszę złapać do klatki tę piękną kicię – trójkolorową, o wyjątkowym ubarwieniu oczu.


Duszka żyła na cmentarzu za kolumbarium, więc samo miejsce odławiania wydawało mi się przytłaczające. Rozumiałam jednak ideę kastracji. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że nasze losy znowu się spotkają.


Nastawiłam klatkę i wiedziałam, że muszę czekać w ciszy i skupieniu, o które na cmentarzu w sumie nietrudno. Przysiadłam na ławeczce przy czyimś grobie i udawałam posąg owinięty kocem.


4K1kfKfFIAhpT0AB.jpg

Duszka wiele razy podchodziła do klatki i weszła do niej dopiero po trzech godzinach. Ciach! Cierpliwość się opłaciła. Pamiętam, jak jechałam z nią do Kory i poprosiłam Asię, aby pomogła mi przełożyć ją do transportera. Wtedy klatki transportowe były dla nas luksusem. Trzęsącymi się rękami, po wielogodzinnej posiadówce na cmentarzu, osiągnęłyśmy cel.


Duszka nadal żyła na cmentarzu, ale już nigdy nie urodziła kociąt, które nie miałyby tam łatwego życia. Bo choć były karmione, nieraz znikały w dziwnych okolicznościach. Znajdowano też powieszone truchła albo podejrzewano celowe krzywdzenie kotów.


cKQf24s8YVt9czjs.jpg

Duszka i reszta kotów, które tam zostały, były pod opieką kilku osób czuwających nad ich losem. I tak minęło ponad 5 lat. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że jeszcze ją spotkam, a jednak!


Cudowna, piękna, mądra koteczka. Okazało się jednak, że ma poważne problemy zdrowotne – nawracające infekcje i ciężki oddech. Po jej ponownym, trudnym odłowieniu – możliwym dzięki pomocy Pani Marioli – Duszka trafiła do Kliniki Weterynaryjnej SmartVet. Tam padła diagnoza: FIV.


Okazało się również, że podczas pobrania wycinka gałki ocznej wyniki histopatologiczne wykazały czerniaka. Ratunkiem dla niej jest usunięcie chorego oka.

Duszka cały czas przebywa w szpitalnej klatce. Na szczęście ma apetyt i dzielnie walczy. Koszty jej leczenia przekraczają już 3000 zł, a przed nią jeszcze zabieg i rekonwalescencja. Dlatego postanowiliśmy założyć zbiórkę na kwotę 4500 zł.


Bardzo prosimy Was o pomoc.


Odławiając Duszkę, byłam pewna, że to tylko koci katar, ale rzeczywistość okazała się niestety dużo gorsza. W jakimś sensie nasze drogi znów się przecięły i bardzo chciałabym, aby ten kotek mógł w spokoju i względnie dobrym samopoczuciu dożyć swoich dni.


RP1kOLhpN76Th3Pz.jpg

Prosimy Was o wsparcie leczenia Duszki. Ta dzielna koteczka przeszła już tak wiele. Bądźcie z nami częścią jej historii.


Marzy nam się również dom dla niej – choćby tymczasowy – ale teraz najważniejsze jest leczenie.


Trzymajcie za nią kciuki.

Lucyna

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using