Razem odbudujmy dom rodziców po pożarze!
Razem odbudujmy dom rodziców po pożarze!
Updates4
-
Z ogromnym wahaniem piszę te słowa dzisiaj...
W obliczu wczorajszej tragicznej wiadomości o śmierci Łukasza Litewki, czujemy ogromną blokadę. Serce pęka na myśl o tej stracie. Czujemy wstyd, prosząc o pomoc dla siebie, gdy gdzieś obok rodzina i bliscy opłakują stratę ukochanej osoby. Wiemy, że utrata życia to tragedia ostateczna, przy której utrata dachu nad głową wydaje się mniejszym nieszczęściem.
Mamy jednak głęboką nadzieję, że kontynuowanie łańcucha dobra, z którego Pan Łukasz tak bardzo słynął, będzie najlepszym hołdem dla Jego pamięci. On zawsze uczył nas, że każda pomoc ma znaczenie i że nigdy nie wolno zostawiać drugiego człowieka w potrzebie.
Prosimy Was – jeśli możecie – pomóżcie nam dokończyć ten dom. Niech ta pomoc będzie cegiełką dołożoną do wielkiego dziedzictwa dobra, które Pan Łukasz po sobie zostawił. Wyrażamy najgłębszy żal i łączymy się w bólu z wszystkimi, których ta tragedia dotknęła.
Drodzy Darczyńcy, Przyjaciele, Ludzie o wielkich sercach.
Z całego serca chcielibyśmy podziękować za każdy grosz i każde dobre słowo, które do nas dotarło. Dzięki Waszemu wsparciu z poprzedniej zbiórki, darowiznom bezpośrednim oraz ogromnemu wysiłkowi finansowemu naszej rodziny – w tym zaciągniętym pożyczkom i kredytom – mury nowego domu zaczęły piąć się w górę. Widok powstającego domu daje nam nadzieję, ale droga do jego ukończenia jest jeszcze długa i niezwykle trudna.
Niestety, nasze środki są na wyczerpaniu. Brakuje nam funduszy na wykończenie wnętrz oraz podstawowe wyposażenie, które pozwoliłoby rodzicom zamieszkać w godnych warunkach. Czas jest dla nas największym wrogiem, a pośpiech wynika z troski o zdrowie taty.
Mój tata bardzo cierpi. To on jako pierwszy rzucił się do gaszenia pożaru, chcąc ratować dorobek całego życia. To wtedy spadł z drabiny, co przypłacił ogromnym uszczerbkiem na zdrowiu. Dziś tata jest po operacji wymiany stawu biodrowego, ma zerwane więzadła w kolanach i każdy ruch sprawia mu potworny ból. W mieszkaniu, które obecnie użyczają rodzice, tata musi codziennie pokonywać schody. Dla zdrowego człowieka to chwila, dla niego – to katusze i walka z własnym ciałem. Nowy, parterowy dom to dla niego jedyna szansa na życie bez codziennego cierpienia fizycznego.

Dziękujemy za każdą pomoc, za udostępnienie i za to, że jesteście z nami.
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Do Wszystkich ludzi dobrego serca!
Nazywam się Kamila Szarmach, jestem córką dwojga ludzi o szczodrych sercach; ludzi, którzy nigdy o nic nie prosili, za to zawsze nieśli pomoc innym.
W minione święta Wielkanocne los okropny sprawił, że teraz to oni potrzebują pomocy.
W nocy z 5 na 6 kwietnia pożar strawił cały ich dobytek- 40 lat ciężkiej pracy zniknęło w ogniu w mgnieniu oka.
moi rodzice- Urszula i Andrzej Walos są już w wieku emerytalnym, co ograniczyło znacznie ich możliwości finansowe na podniesienie się z tej okropnej tragedii.
Ogien zabrał nie tylko budynek- zabrał wspomnienia uwiecznione w pamiątkach, zabrał wszelkie przedmioty codziennego użytku...
Nasz rodzinny Dom stał w historycznej miejscowości Swołowo- o charakterystycznych dla regionu budynkach w zabudowie szachulcowej, o rygorystycznych warunkach odbudowy budynków, co znacznie utrudnia nam odbudowę , ponieważ koszt jest ekstremalnie wysoki...
Pragne prosić Państwa o wsparcie; by odbudować moim rodzicom namiastkę bezpiecznego miejsca na jesień życia- sama nie jestem w stanie wesprzeć ich finansowo w realizacji odbudowy, ponieważ jako samotna matka 4 dzieci nie mam żadnej zdolności kredytowej.
jestem zdruzgotana, odczuwam frustrację i okrutną niemoc. Pomagam jak tylko mogę, od feralnych świąt jestem na pełnych obrotach- pracuję więcej, staram się być doraźnie; jednak wiem, że to nie wystarczy i teraz największym problemem, murem, który stoi przed podjęciem dalszych prac - są finanse.
Całość ze zbiórki przekażę na rzecz realizacji wszelkich bieżących wydatków ułatwiających życie teraz- na codzień oraz wyposażenie niemal od podstaw- ponieważ zniszczeniu uległo 90% dobytku.
Aktualnie jest prowadzona także zbiórka w celu odbudowy domu na stronie pomagam.pl - założona przez mojego brata, który w owym pożarze stracił również swój dorobek, jednak postawił za priorytet zabezpieczenie spokojnej starości dla naszych rodziców.
Nigdy o nic nie prosiłam- dziś błagam o pomoc.
proszę o wpłaty- nawet te najdrobniejsze- każda cegiełka się liczy- wierzę, że dzięki Wam- ludziom o dobrych sercach uda się odbudować choć fragment tego, co zabrał im okrutny żywioł.
❤️🙏🙏🙏❤️
Bardzo dziękuję za wsparcie ❤️🩹 to przywraca trochę wiary w to, że jeszcze wyjdzie słońce ☀️
Wszystkiego dobrego, musi się udać !
Dziękujemy ! Wierzymy, że się uda !