Pomóżmy Antkowi wrócić do zdrowia
Pomóżmy Antkowi wrócić do zdrowia
Description
UPDATE 27.05.2026 - część 2
Cześć!
poniżej kolejny paragon grozy Antosia, wynik badania krwi, wynik na toksoplazmozę.
Walczymy dalej!




UPDATE 27.05.2026 - część 1
Cześć !
paragony grozy, wynik RM, wyniki badań krwi, zalecenia.
Antoś przyjmuje co 4/6 tygodni zastrzyk solensi. Dodatkowo niestety ma stwierdzoną toksoplazmozę więc teraz przed nim długa kuracja antybiotykowa (jakby było 'mało' chłopak musi tyle nacierpieć się). Także droga do jego zdrówka robi się dłuższa i nieco wyboista. Czeka go jeszcze rehabilitacja.
Ciotka Aga w imieniu Antosia i jego Mame.




















UPDATE 07.03.2025
Poniżej brakujący paragon.

UPDATE 02.03.2026
Antoś jest już po kolejnej wizycie i badaniach.
Przez najbliższy tydzień będzie przyjmował nowe leki zgodnie z zaleceniami. Po tym czasie Kasia skontaktuje się z weterynarz ortopedą, aby omówić, jak Antoś reaguje na leczenie i czy widać poprawę. Na podstawie tej rozmowy zapadnie decyzja o dalszych krokach — czy kontynuować obecną terapię i rehabilitację, wprowadzić zmianę leków, czy rozważyć inną formę leczenia, która zapewni mu jak największy komfort życia.
Po tej konsultacji odbędzie się również kolejna wizyta u weterynarz prowadzącej Antosia.
Z pewnością to jeszcze nie koniec leczenia — robimy wszystko, aby pomóc mu jak najlepiej i dać mu jak najwięcej dobrego czasu. 


Pomóżmy Antkowi wrócić do zdrowia
Cześć! Mam na imię Agnieszka. Znamy się z Antkiem i Kasią już kilka lat i Wy pewnie też ich znacie. Kasia z Antosiem od lat pomagają kotkom na Instagram i nie tylko. Teraz to oni potrzebują pomocy, dlatego pozwólcie, że oddam głos Antosiowi ...
To ja, Antek. Piszę z pomocą ciotki Agi, bo moja Mame jest już wyczerpana ciągłą walką o moje zdrowie. Od kilku lat zmagam się z poważnymi problemami, które zaczęły się od błędnej diagnozy. Zignorowane objawy związane z moją
doprowadziły do powiększenia okrężnicy i ogromnych trudności, które wymagały specjalistycznego leczenia sprowadzanego aż z Niemiec.
Wcześniej usunięto mi tarczycę, później miałem zabieg usuwania kamienia i piasku z pęcherza. Myśleliśmy, że to koniec... ale teraz znowu coś boli.
USG nic nie wykazało, ale podczas badania manualnego bardzo cierpiałem — w kilku miejscach kręgosłupa. Dlatego zrobiono mi RTG w różnych pozycjach. Widać jakieś zwyrodnienia, ale na dokładne wyniki musimy jeszcze poczekać.
Moja Mame robi dla mnie wszystko, choć koszty leczenia i diagnostyki są już ponad jej siły. Jestem dla niej całym światem, a ona dla mnie.
Dlatego prosimy Was o pomoc.
Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia daje nam szansę na dalsze leczenie i ulgę w bólu.
Dziękujemy z całego serca za każdą okazaną dobroć.
Dobro wraca — zawsze.