Walczymy o wzrok konika Winony – liczy się czas
Walczymy o wzrok konika Winony – liczy się czas
Updates1
-
Dziękujemy z całego serca za wszystkie wpłaty i udostępnienia 🤍 dzięki Wam mamy już prawie 1000 zł 🥹 Każda pomoc przybliża Winonę do zabiegu i uratowania wzroku. Winonka w swojej masce, którą musi mieć cały czas aż do zabiegu, aby nie podrażniać oczka pozdrawia i śle wszystkim buziaki! ❤️0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Hej wszystkim,
zacznę od tego że kto mnie zna, ten wie, że zdrowie i dobro koni jest u mnie zawsze na pierwszym miejscu. Przez lata starałam się radzić sobie sama i nigdy nie prosić o pomoc. Niestety dziś jestem w sytuacji, która mnie przerosła.
W listopadzie ubiegłego roku nasza 6 letnia klacz Winona zachorowała na ERU- nawrotowe zapalenie błony naczyniowej oka (ślepota miesięczna). Jest już po drugim nawrocie, który trwa aktualnie od 15 stycznia, a każdy kolejny atak oznacza nieodwracalne pogorszenie wzroku Winony.
Po konsultacjach weterynaryjnych Winona została zakwalifikowana do wszczepienia implantu z cyklosporyny, jest to jedyna skuteczna metoda leczenia ERU, dająca realną szansę na uratowanie jej wzroku.
Koszt zabiegu wraz z pobytem w klinice oraz narkoza to 12 000 zł, do tego dochodzi jeszcze dalsza opieka pokliniczna.
Nie prosiłabym o pomoc, gdyby nie było to konieczne. Każdy wie, że mając konia trzeba mieć środki na „czarną godzinę”. Niestety ta godzina przyszła do nas już w tamtym roku, kiedy nasza tinkerka ciężko zachorowała, przez prawie rok walczyliśmy o jej życie, wydając ponad 40 000 zł na leczenie i pobyty w klinikach. Niestety zabrała ją nieuleczalna choroba jelit (IBD) i pod koniec roku odeszła...
Myśleliśmy, że najgorsze już za nami. Niestety los nie był łaskawy i dla naszej Winony, która pod koniec roku zaczęła wykazywać objawy ślepoty miesięcznej, na początku myśleliśmy że to ,,tylko” zakłucie oka, może gdzieś się uderzyła. Łzawienie, ból, światłowstręt, to wszystko okazały się objawy ERU. Winona ma tylko 6 lat, jest młodym koniem z najcudowniejszym charakterem, jest to wyjątkowy koń, a przede wszystkim moja najlepsza przyjaciółka i terapeutka, to typ do którego można iść, przytulić się i wyżalić o każdej możliwej porze, a on położy na ciebie głowę i posłucha, pocieszy wdzięcznymi oczkami i po prostu pozwoli przy sobie być, nigdy w życiu nie poznałam drugiego takiego konia, jest po prostu wyjątkowa. Bardzo zależy mi na wyleczeniu i powrocie do pełnej sprawności Winony, a niestety czas ucieka, przy tej chorobie jest on wyznacznikiem, bo każdy kolejny atak pogarsza wzrok. Dlatego jeśli możesz prosimy o pomoc, będziemy ogromnie wdzięczni! Winona przesyła buziaki i wszystkim dziękuję za pomoc i udostępnienia! Mamy nadzieję że się uda i wygramy te walkę 🤍