Ratunek dla mojego psa i wsparcie na codzienne utrzymanie.
Ratunek dla mojego psa i wsparcie na codzienne utrzymanie.
Description
Nie wiem, jak mam Was przekonać, byście mi pomogli. Wierzę jednak, że są ludzie o dobrych sercach.
Mój pies ma około 11 lat. Wzięłam go ze schroniska „Paluch”, dając mu dom i bezpieczeństwo na stare lata. To spokojny, wdzięczny towarzysz, który jest przy mnie każdego dnia.
Niestety jego zdrowie zaczyna się pogarszać. Ma jedno oczko wyraźnie mniejsze — często je drapie, jakby coś go swędziało lub podrażniało. Widzę, że sprawia mu to dyskomfort. Staram się pomagać domowymi sposobami, przemywam mu oko ciepłym naparem z rumianku, ale nie zawsze daje się dotknąć i wiem, że to nie zastąpi wizyty u weterynarza.
Chcę jak najszybciej zabrać go do lekarza, wykonać badania i podjąć odpowiednie leczenie. Niestety obecnie nie stać mnie na wizytę i dalszą opiekę medyczną. Potrzebuję także środków na karmę i jego codzienne potrzeby.
Od ponad pół roku nie pracuję z powodu złamania kostki skokowej. Przeszłam leczenie, nosiłam gips, a teraz jestem w trakcie rehabilitacji. Czasami wciąż poruszam się o kulach i używam stabilizatora. Zimą bardzo boję się wychodzić na śliskie chodniki, ale muszę — dla niego.
Od grudnia nie otrzymuję wsparcia finansowego z ZUS, ponieważ dwukrotnie przedłużono postępowanie z powodu braku wydanego orzeczenia lekarza orzecznika. To sprawiło, że znalazłam się w bardzo trudnej sytuacji finansowej.
Każda, nawet najmniejsza pomoc, będzie dla nas ogromnym wsparciem. Dziękuję z całego serca za każdą wpłatę i dobre słowo.
Ludzie wpłacajcie chociaż po 5 zł.
Bardzo Ci dziękuję zza troske <3