Description
Pomóż, abyśmy mogli dojechać na czas tam, gdzie potrzebny jest ratunek!
Zawsze to my jechaliśmy, kiedy ktoś potrzebował pomocy. Dzisiaj to my musimy powiedzieć: POMÓŻCIE NAM!
Nie jest łatwo pisać te słowa...
Przez blisko 100 lat istnienia OSP Lubice kolejne pokolenia naszych druhów uczyły się jednej rzeczy – kiedy ktoś potrzebuje pomocy, nie pytasz czy warto, czy daleko, czy jest noc, czy właśnie siedzisz z rodziną przy stole. Wstajesz, biegniesz do remizy, ubierasz się i jedziesz. Tak zostaliśmy wychowani i tak staramy się wychowywać kolejne pokolenia.
Dzisiaj OSP Lubice to 19 czynnych druhen i druhów oraz 10 druhów wspierających (+65 lat). Wyszkoleni ratownicy, kierowcy, ratownicy KPP, a nawet ratownicy medyczni. Ale naszą szczególną dumą jest Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza. To ponad 30 dzieci i młodych ludzi. Uczymy ich pierwszej pomocy, pożarnictwa i odpowiedzialności. Organizujemy zajęcia edukacyjne, szkolenia, ale również zajęcia współpracy rówieśniczej i społecznej.
A czym jeździmy?...
Naszym podstawowym samochodem jest 55-letni Magirus-Deutz 170D11, który już błaga o emeryturę. Kochamy naszego "dziadka", ale on już jest mocno zmęczony. Przez lata wyjeżdżał do pożarów, wypadków i innych zdarzeń. Miał tylko odpalić, dowieźć nas na miejsce i bezpiecznie przywieźć do domu. Czy zawsze tak było? No nie, zdarzyło się, że nie wracał. Zdarzyło się, że wracaliśmy od zdarzenia w sposób niekonwencjonalny. Więc przyszedł czas na zmianę. Chcemy kupić nowszy, używany i sprawny samochód ratowniczo-gaśniczy. Taki, przy którym podczas alarmu nasi druhowie będą myśleć o ludziach, o ich zagrożonym mieniu do których jadą, a nie o tym, czy 55-letni wóz ratujący życie, mienie i środowisko po raz kolejny da radę.
Stoimy teraz przed ogromnym wyzwaniem. Na początku 2026 roku dla OSP Lubice zostały zabezpieczone środki w budżecie Gminy Kołbiel na zakup nowszego używanego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Gmina zadeklarowała na ten cel 350 000 zł. My przez ten czas weryfikowaliśmy rynek i możliwości co do pozyskania samochodu, który do 23 listopada 2026 r. powinien zastąpić naszego wysłużonego Magirusa.
Możliwości były i byliśmy naprawdę o krok od celu. Niestety, na ostatnim etapie otrzymaliśmy informację, że wcześniejsza deklaracja nie zostanie podtrzymana. Nagle zostaliśmy z zabezpieczonymi środkami i żadnej poważnej i rozsądnej oferty zakupowej. Rozpoczęliśmy poszukiwania samochodu na rynku wtórnym i ku wielkiemu zdziwieniu musieliśmy stwierdzić, że zabezpieczona w budżecie gminy kwota jest stanowczo za niska. I nie to, że wybrzydzamy, czy szukamy nie wiadomo czego.
Nasze podstawowe wymagania to:
- GBA lub GCBA
- napęd 4x4
- min. 2005 rok
- zabudowa 3+3+1
- kabina min. 6-osobowa
- zbiornik wody 3000 litrów
Zweryfikowaliśmy rynek samochodów używanych i okazało się, że jednak brakuje. Brakuje 200 000 zł...
Praca wielu osób, zaangażowanie naszych strażaków oraz marzenie, na które czekaliśmy od lat, zostały postawione pod znakiem zapytania na ostatniej prostej. Strażacy są od szukania rozwiązań, nie doszukiwania się powstałych problemów. Dlatego nie składamy broni!
Jeżeli uda nam się zabezpieczyć brakujące środki, MOŻEMY URATOWAĆ TEN PROJEKT. Ale czasu jest naprawdę mało. W ciągu najbliższych dni musimy potwierdzić, że brakujące 200 000 zł jest zabezpieczone. Nie musimy w ciągu tygodnia kupić samochodu – termin realizacji całego zadania mamy do 30 grudnia 2026 roku, ale właśnie teraz rozstrzyga się, czy będziemy mogli wykorzystać zabezpieczone nam 350 000 zł i doprowadzić zakup do końca.
Z całego serca prosimy Was o mobilizację i solidarność. Wiemy, że ta kwota jest ogromna, ale wierzymy też, że wspólnymi siłami uda nam się ją osiągnąć. Każda wpłata przybliża nas do tego celu i zapewnienia bezpieczeństwa naszej lokalnej społeczności. Prosimy, pomóżcie nam – tak wiele już udało się osiągnąć, nie możemy tego stracić!
Pomagamy nie tylko gasząc pożary...
Od wielu lat angażujemy się w akcje pomocowe i charytatywne. Nie zwlekamy, nie czekamy, działamy.
Gdy w 2020 roku pojawił się covid działaliśmy w akcjach podnoszących świadomość mieszkańców zagrożeniem pandemią, działania zmierzające do ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa, po pomoc w dotarciu seniorom do lekarzy i punktów szczepień.
Gdy na świecie rozprzestrzeniał się wirus, w Polsce dzieci i osoby dorosłe potrzebowały pomocy w walce z chorobami, które przyszły zanim pojawił się Covid. Jednostka OSP Gaszyn chcąc pomóc choremu dziecku uruchomiła słynną akcję #GaszynChallenge. Po nominacji przystąpiliśmy do wykonania. Na ten cel również zostały zebrane środki, które wpłaciliśmy na konto beneficjenta. Była to nasza mała cegiełka do puli ponad 6,8 mln. zł, które wsparły chorych na SMA. Przez lata takich zbiórek i akcji było wiele. Staraliśmy się w nich uczestniczyć i wspierać. Zawsze stajemy na wysokości zadania i zawsze staramy się pomóc w mirę posiadanych możliwości.
W 2022 roku, gdy rozpoczęła się wojna w Ukrainie, strażacy za naszą wschodnią granicą potrzebowali wyposażenia. My zweryfikowaliśmy nasze zasoby sprzętowe. Choć wszystkiego niema, nie przelewa się, to postanowiliśmy pomóc. Mogliśmy powiedzieć: „zostawmy wszystko, kiedyś może nam się przydać”, ale nie potrafiliśmy. Przekazaliśmy ukraińskim strażakom to, czym mogliśmy się podzielić, bo dobro nie może zatrzymać się w naszym garażu. Przekazaliśmy ubrania i sprzęt pożarniczy. Własnym transportem dostarczyliśmy do punku zgromadzenia środków w Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie (obecnie Akademia Pożarnicza). Poza tym wspólnie z mieszkańcami Naszej miejscowości zorganizowaliśmy zbiórkę żywności, leków, materiałów higienicznych i artykułów dla dzieci. Po 5 dniach dostarczyliśmy do Fundacji Ogólnopolskie Porozumienie Ochotniczych Straży Pożarnych w Otwocku pełnego busa żywności, wody, leków, artykułów higienicznych dla dorosłych i dla dzieci.
Kiedy w 2024 roku południe Polski walczyło z tragiczną powodzią, też szybko się zorganizowaliśmy. Razem z mieszkańcami zebraliśmy to co było wtedy potrzebne. Żywność, woda, art. higieniczne i narzędzia do usuwania skutków powodzi i podtopień. Po kilku dniach po raz kolejny zjawiliśmy się w Fundacji Ogólnopolskie Porozumienie Ochotniczych Straży Pożarnych w Otwocku dostarczając pełnego busa zebranej pomocy.
Takich akcji i pomocy było z pewnością wiele. przedstawiamy te większe i jedne z ostatnich.
Na co dzień pozostajemy w pełnej gotowości do niesienia pomocy tym do których w nieoczekiwanym i najmniej spodziewanym momencie dotarł zły los. W takich chwilach niesiemy pomoc nie tylko fizyczną, ale też tą ludzką, oznaczoną cechami empatii i współczucia.
Teraz nasz "dead-line" to 23 listopada 2026 r. O północy z przyczyn formalo-technicznych nasz wóz może wyjechać tylko przed remizę. Później pozostaniemy w stanie bezczynności lub ograniczonego działania. Po blisko 100 latach pozostanie nam czekać. Czekać na dodatkowe środki finansowe.
Dzięki pomocy ludzi dobrego serca możemy podnieść potencjał naszej jednostki i zwiększyć zakres naszego działania. A to z pewnością przełoży się na niesioną przez nas pomoc tym, którzy będą jej potrzebować. Nikt z nas nie wie kiedy znajdzie się w takiej sytuacji.
To dzięki Wam możemy działać sprawniej. To dzięki Wam być może czyjeś życie, zdrowie zostanie w porę uratowane. Dla nas liczy się każda sekunda, a posiadany samochód wyposażony w sprzęt i środki ochrony osobistej pozwolą na szybką reakcję i udzieloną pomoc. Tutaj nie chodzi już o komfort, tutaj chodzi już o jakąkolwiek możliwość działania. Bez wozu pożarniczego praca naszych wielu pokoleń pójdzie na marne.
My liczymy na Was, żebyście Wy mogli na Nas polegać.
Każda osoba, która wesprze naszą zbiórkę (po wcześniejszym kontakcie) ma zagwarantowane zwiedzanie naszej remizy i samochodów. A w dniu wprowadzenia samochodu na przejażdżkę.
Za wszelką okazaną pomoc serdecznie dziękujemy.
Ze strażackim pozdrowieniem
Druhny i druhowie OSP w Lubicach