id: d2vtkk

Lepsze życie dla Jasia- małego wojownika💪

Lepsze życie dla Jasia- małego wojownika💪

 
Paulina Grabowska

Updates2

  • image

    Po tak długiej przerwie Jasiu wrócił do domu.
    Jego ogólny stan jest średni. Wszystko to co było wypracowane przed chorobą przepadło.
    Padaczka się nasiliła i ataki są niemal przez pół dnia, konsultujemy się z neurologiem ale leczenie wymaga czasu .
    Do rehabilitacji będziemy się przymierzać za kilka dni bo brzuch po operacji jeszcze jest tkliwy.
    Trzymajcie kciuki za małego wojownika 💪
    0Comments
     
    2500 characters

    No comments yet, be first to comment!

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description


image
Cześć!
Mam na imię Jasiek. Miałem być zdrowym i pogodnym dzieckiem, bynajmniej tak lekarze mówili moim rodzicom ale niestety po porodzie okazało się inaczej.  Pierwsze sekundy mojego życia to już była walka o mój oddech i o moje przeżycie.

Nie mam obydwu dłoni, jednej stopy, języka oraz mimiki twarzy. Ale mam za to padaczkę, cofnięta żuchwę, rozszczep podniebienia miękkiego, dolnej wargi i dolnych dziąseł oraz wielką wolę walki i urok osobisty 😊
image
Zaraz po urodzeniu zostałem przetransportowany karetką "N" do UCK w Gdańsku. Podobno tej karetki na drogach nie powinno się widzieć a ja jechałem nią już dwa razy. (z tego miejsca dziękuję WOŚP).
Nagłe załamania zdrowia nie powstrzymały mnie przed walką.
 Po miesiącu miałem pierwszą operacje założenia tracheostomi.

Po dwóch miesiącach przewieziono mnie do WSSD w Olsztynie gdzie w końcu mogłem być ze swoją mamą ale niestety nie na długo bo po kilku dniach znowu nastąpiło pogorszenie zdrowia i trafiłem na OIT gdzie w międzyczasie miałem kolejną operacje.
Niestety każda operacja a czeka mnie jeszcze ich mnóstwo, to dla mnie komplikacje i krok w tył dlatego tak ważna jest dla mnie rehabilitacja. 
image


Od lipca 2020r. jestem w domu z rodziną i walczymy razem. Niestety nie jest to równa walka. 
Koszty jakie wiążą się z moim zdrowiem to nie tylko rehabilitacja ale i wizyty u specjalistów, dojazdy do nich, zakupy sprzętów medycznych i rzeczy niezbędnych do codziennej pielęgnacji.
 Wiem, że rodzice robią co mogą ale niestety sami nie dadzą rady dlatego z góry dziękuję za każdą pomoc ☺️

Razem mamy tę moc 💪
image

Comments 8

 
2500 characters
  •  
    User unregistered

    Serduszko

    PLN 8
  •  
    User unregistered

    Szlafroczek

    PLN 10
  •  
    User unregistered

    Bransoletka i naszyjnik muszelki

    PLN 30
  •  
    User unregistered

    Janeczku kochany- razem zdobędziemy dla Ciebie 100%. Ściskam Cię mocno i ślę buziaki.

    PLN 32
  •  
    User unregistered

    Wpłata za sówke ❤️

    PLN 25
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using