Description
Nazywam się Konrad Brzozowicz, mam 36 lat i od wielu lat zmagam się z poważnymi problemami zdrowotnymi związanymi z kręgosłupem. Posiadam umiarkowany stopień niepełnosprawności i przebywam aktualnie na rencie. Jestem po trzech operacjach kręgosłupa, w tym dwóch fenestracjach i operacji wstawienia implantu typu T-shape. To ostatnie by się nie udało gdyby nie pomoc dobrych ludzi. Niestety, mimo tych zabiegów, moje problemy zdrowotne nie skończyły się. Zamiast ulgi, codziennie zmagam się z przewlekłym bólem, stanami zapalnymi i trudną, powolną rehabilitacją. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc w zebraniu środków na dalszą rehabilitację i leczenie.
Wszystko zaczęło się w 2014 roku, kiedy to w wyniku dźwigania doznałem poważnych uszkodzeń kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Pierwsza operacja pozwoliła mi odzyskać częściową sprawność, ale po latach doszło do kolejnego pogorszenia, a wypadek w grudniu 2022 roku był gwoździem do trumny. Kolejne operacje, w tym wstawienie implantu, miały mi pomóc wrócić do normalnego życia. Poczułem ulgę zaraz po zabiegu, jednak radość była krótka. Niestety, po operacji pojawiły się nowe wyzwania. Ciągłe stany zapalne, przedłużająca się rehabilitacja i silny ból, który często unieruchamia mnie na łóżku, stały się moją codziennością. Mimo regularnych ćwiczeń, terapii laserowej, elektrostymulacji i akupunktury, mój organizm nie chce w pełni zregenerować się po operacji. Każdy niewłaściwy ruch, nawet przy schylaniu się, powoduje paraliżujący ból, który wyłącza mnie z życia na wiele dni. Każdy dzień to walka o chociaż chwilę bez bólu.
Obecnie nie jestem w stanie funkcjonować normalnie. Każde przeciążenie kręgosłupa powoduje skurcze i promieniujący ból od lędźwi do prawej nogi. Każdy ruch, każde schylenie się czy dźwignięcie czegokolwiek większego niż kilka kilogramów to ryzyko nagłego ataku bólu. Przez to moje życie rodzinne i codzienne funkcjonowanie staje się koszmarem. Moja sytuacja wpływa nie tylko na mnie, ale także na moją rodzinę. Nie mogę wziąć córki na ręce, aktywnie spędzać czasu z bliskimi ani wykonywać prostych codziennych czynności, czuje się bezradny i bezużyteczny. Jestem na rencie z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, a koszty leczenia i rehabilitacji przerastają moje możliwości finansowe. Dodatkowo przy tym wszystkim pojawiło się u mnie nadciśnienie tętnicze oraz muszę regularnie kontrolować nerki z powodu kamicy, silne leki również wykańczają mój organizm.
Mimo tych trudności wciąż się nie poddaję. Pragnę odzyskać sprawność i wrócić do normalnego życia ale bez Waszej pomocy nie dam rady kontynuować walki o powrót do zdrowia.
Niestety, wszystkie nasze oszczędności pochłonęły dotychczasowe operacje i rehabilitacja. Każda złotówka przybliża mnie do tego, by móc w pełni uczestniczyć w życiu mojej rodziny i znów stanąć na równe nogi.
Proszę was o pomoc w zebraniu 80 000 zł na:
- Rehabilitację – regularne ćwiczenia, terapia laserowa, elektrostymulacja, akupunktura.
- Sprzęt do ćwiczeń w domu - taśmy, hantle, haki do podwieszania oraz inne narzędzia wspomagające proces leczenia.
- Paliwo i środki życia codziennego.
- Leki i środki przeciwbólowe – które pomogą mi przetrwać najtrudniejsze dni.
- Dostosowanie pomieszczeń w domu do swojego kalectwa by móc samodzielnie przetrwać dzień.
Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża mnie do celu, jakim jest powrót do sprawności i normalnego życia. Wierzę, że z Waszą pomocą uda mi się pokonać te trudności i znów cieszyć się życiem z moją rodziną.
Jeśli możesz, wesprzyj moją zbiórkę i udostępnij to ogłoszenie. Dziękuję z całego serca za każdą złotówkę, każde dobre słowo i każde udostępnienie. Razem możemy sprawić, że znów stanę na nogi!
Z góry dziękuję,
Konrad Brzozowicz
#PomóżKonradowi #WalkaOZdrowie