Zerwane kolano Franki
Zerwane kolano Franki
Updates2
-
Fran dochodzi do siebie po operacji. Zaczęła ostrożnie obciążać łapkę!
Koszty leczenia dobijają już do 6 tysięcy złotych, sam koszt zabiegu to ponad 5000 do tego doszły leki, suplementacja. Dzisiaj zaczynamy rehabilitację.
Wrzucam poniżej do wglądu "najważniejszą" fakturę. Dziękujemy jeszcze raz za wszelką pomoc

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Frankie to nasz ukochany piesek poczciwek, wita wszystkich gości w stajni, jeździ ze mną w teren i pilnuje czy dobrze zajmuje się kopytami waszych koni. Rok temu zdiagnozowaliśmy u niej problemy z kręgosłupem, udało się zahamować postęp zwyrodnień i Fran cieszyła się zdrowiem i wesoło hasała za końmi, aż nagle zaczęła kuleć na prawą tylną łapkę. Po pierwszej wizycie u weterynarza wdrożyliśmy leki przeciwzapalne, ograniczenie ruchu i suplementację z dietą. Badanie kontrolne wykazały poprawę, wdrożyliśmy spowrotem ruch. I niestety wraz z powrotem do standardowej aktywności powróciła kulawizną. Diagnoza jest jedna - zerwane więzadło w kolanie. Niestety to bardzo boli i chociaż Frania nie piszczy, to widać że nie jest jej komfortowo. Dodatkowo zanik mięśni postępuje. Nie wyobrażam sobie, żeby ją tak zostawić - konieczny jest zabieg TPLO który polega na wstawieniu implantu. Niestety koszty są ogromne, z rehabilitacją będą jeszcze większe a moment „finansowy” jest dla nas nienajlepszy. W związku z tym zdecydowaliśmy się założyć zrzutkę z nadzieją, że uda się pokryć chociaż część wydatków związanych z przywróceniem sprawności France.