Description

Pod koniec zeszłego roku zaczęły pojawiać się niepokojące objawy: ucisk w klatce piersiowej, trudności z przełykaniem oraz bóle w nadbrzuszu. Lekarze szybko postawili diagnozę, na którą nie byłem gotowy.


NIEPOKOJĄCE SYGNAŁY ZE STRONY ORGANIZMU

Z końcem zeszłego roku zacząłem czuć, że mój organizm wysyła mi niepokojące sygnały. Najpierw pojawił się ucisk w klatce piersiowej. Potem coraz większe trudności z przełykaniem. Zwykły posiłek stawał się wyzwaniem. Z czasem nie byłem już w stanie jeść normalnie, mogłem przyjmować jedynie płynne pokarmy. Do tego doszły silne bóle w nadbrzuszu i utrata wagi. Czułem, że z każdym tygodniem tracę siły, ale wciąż nie wiedziałem, z czym tak naprawdę walczę.


DIAGNOZA


Lekarze od początku wiedzieli, że dzieje się coś poważnego. Rozpoczęła się droga pełna badań, konsultacji i oczekiwania na wyniki. Każdy kolejny dzień przynosił więcej pytań niż odpowiedzi. W końcu usłyszałem diagnozę, która zatrzymała mój świat. Chłoniak z dużych komórek B w IV stadium, z przerzutami do płuc,nerek trzustki obejmuje przełyk i część żołądka. Kilka słów, które zmieniły wszystko. Nagle plany, codzienność i poczucie bezpieczeństwa zeszły na dalszy plan.


LECZENIE I SKUTKI UBOCZNE


Po diagnozie rozpoczęła się walka o powrót do zdrowia. Zostałem zakwalifikowany do leczenia chemioterapią. Wkrótce czekają mnie kolejne badania, które pokażą, jak organizm zareagował na leczenie. Po chemioterapii dokuczają mi bóle nóg, które utrudniają codzienne funkcjonowanie. Straciłem włosy, pogorszył mi się wzrok. Patrząc w lustro, widzę, jak bardzo choroba i leczenie zmieniły moje życie. Brakuje mi energii, a najprostsze czynności wymagają wysiłku, który kiedyś wydawał się czymś zupełnie naturalnym.


TRUDNA CODZIENNOŚĆ


Dziś jestem w domu, z dala od codziennego rytmu pracy. Choroba zatrzymała mnie w miejscu, w którym czas płynie inaczej. Jest wyznaczany kolejnymi wizytami, badaniami i dniami dochodzenia do siebie po leczeniu. Nie jestem w tym sam. Ogromne wsparcie otrzymuję od mojej rodziny, która jest przy mnie każdego dnia. To oni pomagają mi w najprostszych rzeczach, dodają sił, kiedy ich brakuje i przypominają, że nie muszę przez to przechodzić sam.


WALKA Z CHOROBĄ


Rzeczywistość jest trudna także pod innym względem. Koszty związane z leczeniem są bardzo wysokie i z każdym miesiącem stają się coraz większym obciążeniem. Leki które muszę zażywać kosztują miesięcznie ponad 1300zl nie mówiąc już o dojazdach na badania wizyty lekarskie . Dlatego zwracam się z prośbą o wsparcie. Każda pomoc ma dla mnie ogromne znaczenie i przybliża mnie do momentu, w którym będę mógł wrócić do zdrowia i do życia sprzed choroby.

Dziękuję za wsparcie i pomoc.

Dobro wraca ❤️ ❤️.

Location

Comments 7

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using