Kiedy to się skończy?
Kiedy to się skończy?
Description
AKTUALIZACJA: dziś 16.07 myślałam, że już mam omamy... zadzwoniła Karmicielka „Pani Asiu rudy przyszedł, ten co kuleje”. Zamarłam. Przecież złapałam rudego (Cheedar) 2 dni temu 😭 Poszłam na miejsce, wzięłam transporter i widzę klona Cheddara... okazało się, że są dwa kocury i oba są chore 😣 Nawet nie mam siły za dużo pisać. Nie obyło się bez ciętych ran, ale mam go... kulejący, cały w ranach, chudy i wymęczony 😔 Poznajcie Cheetosa i błagam pomóżcie 😭

Czuję ogromną bezradność...
Skala nieszczęścia w Sławnie zaczyna mnie przerastać 😔 każdego dnia telefon lub wiadomość o kolejnych maluchach... każdego dnia myślę o każdym kocie, który czeka w „kolejce” na pomoc... dziś kolejne złe wieści 😣
Rudy kocur mieszkający od lat na jednym osiedlu, ciągle się z nim mijałam i ciągle siedział mi w głowie. Od długiego czasu ma rany na nosie. Z początku myślałam, że się po prostu bił. Teraz sama nie wiem co mu dolega... dziś siedział kilka godzin na podwórku w jednym miejscu. Jakby czekał aż w końcu po niego przyjdę...

Podjechałam i nadal tam był. Czekał. Wyszedł za mną z podwórka i bez problemu dał się złapać ☹️
Jadąc myślałam o jego nosie, ale czułam że to nie wszystko...
Cheddar ma zmianę w pyszczku, która wygląda na nowotwór 😭
Został na szpitaliku, jutro zostaną wykonane niezbędne badania i dr Anita pobierze wycinek do badania histopatologicznego 😔
Próbuje trzymać się nadzieji, że jutro będzie lepiej. Ale każdy dzień dobija mnie coraz bardziej. Nie wiem już jak pomagać, komu najpierw pomóc... 😫
Ale nie mogę się poddać. Nie mogę odmówić im pomocy. Będę trzymać się tej nadziei, że w końcu będzie lepiej...
Mam nadzieję, że i Wy się nie poddacie i będziecie Nas wspierać pomimo ogromu potrzeb 😔