❤️ „Twoja pomoc to mój oddech — wsparcie w chorobie”
❤️ „Twoja pomoc to mój oddech — wsparcie w chorobie”
Description
Kochani, zwracam się z ogromną prośbą o wsparcie.
Jestem podopieczną Fundacji Avalon, mój numer subkonta: 15794.
Zbieram środki na leczenie, leki, dojazdy do szpitali, wizyty u specjalistów, a także na żywienie medyczne i codzienne funkcjonowanie.
Moja sytuacja jest bardzo trudna – zaciągnięte kredyty, walka o zdrowie i ciągłe koszty sprawiają, że każdy dzień to zmaganie o normalność. Chcę móc dalej walczyć dla moich dzieci, które są dla mnie największą motywacją i powodem, by się nie poddawać.
Każda, nawet najdrobniejsza pomoc, ma ogromne znaczenie.
Dziękuję z całego serca za każdą formę wsparcia – dobre słowo, udostępnienie i każdy gest, który przybliża mnie do odzyskania sił i bezpieczeństwa.
Moja historia – walka o życie, zdrowie i możliwość bycia z moimi dziećmi
We wrześniu 2021 roku moje życie zmieniło się o 360 stopni. Usłyszałam diagnozę, której nikt nigdy nie chce usłyszeć — nowotwór złośliwy. Od tamtej chwili rozpoczęła się trudna, wyczerpująca i pełna bólu walka o życie.
Przeszłam kilkanaście operacji, zabiegów, chemioterapii i radioterapii. Towarzyszył mi strach i przerażenie, ale nigdy nie pozwoliłam sobie się poddać. Walczę, bo mam dla kogo żyć — dla moich wspaniałych dzieci, które są moim największym motorem napędowym i powodem, dla którego każdego dnia zbieram siły, by iść dalej.
Moje leczenie wiąże się z częstymi pobytami w szpitalach w różnych częściach Polski, ciągłymi dojazdami, zakupem leków oraz udziałem w turnusach psychoonkologicznych w krakowskim ośrodku Unikorn. To wszystko są ogromne koszty, które z miesiąca na miesiąc coraz trudniej udźwignąć.
A przecież życie nie staje w miejscu, nawet gdy w domu pojawia się choroba – rachunki, potrzeby dzieci i codzienne wydatki nadal istnieją.
Obecnie zmagam się z silnym bólem głowy, wymagającym stałych leków przeciwbólowych. Czekam na rezonans, który zdecyduje o dalszym leczeniu – czy będzie to brachyterapia, czy może protonoterapia w Instytucie Medycyny Nuklearnej w Bronowicach w Krakowie.
W międzyczasie organizm bardzo ucierpiał. Choroba nowotworowa wywołała kolejne problemy zdrowotne:
– cukrzycę, która wymaga dodatkowych leków,
– nawracające infekcje bakteryjne,
– zakrzepicę żył głębokich.
Każde z tych schorzeń to kolejne wizyty, kolejne badania, kolejne wydatki...
Do tego dochodzą koszty codziennego funkcjonowania, leczenia, konsultacji specjalistycznych, rehabilitacji i psychologicznego wsparcia. Każda z tych rzeczy ma ogromne znaczenie w mojej walce, ale niestety każda kosztuje.
Dlatego z całego serca proszę o pomoc.
Każda złotówka jest dla mnie na wagę złota i realnie przybliża mnie do tego, bym mogła dalej walczyć i być przy moich dzieciach jak najdłużej.
Dziękuję za każde wsparcie, dobre słowo i podarowany kawałek nadziei.
To dzięki Wam nadal mam siłę walczyć.
Zebrane środki pomogą mi w kontynuowaniu leczenia i codziennym funkcjonowaniu. Każda przekazana kwota wesprze mnie w:
Zakupie leków – przeciwbólowych, onkologicznych, na cukrzycę, infekcje oraz leków stosowanych przy zakrzepicy żył głębokich.
Dojazdach na leczenie i badania – wizyty w szpitalach, ośrodkach onkologicznych i specjalistycznych znajdują się w różnych częściach Polski.
Konsultacjach lekarskich i badaniach diagnostycznych, w tym przygotowaniach do ewentualnej brachyterapii lub protonoterapii.
Turnusach i wsparciu psychoonkologicznym, które pomagają mi psychicznie przetrwać walkę z chorobą.
Codziennym funkcjonowaniu mojego domu, gdy koszty leczenia pochłaniają większość budżetu – żywność, środki higieniczne, opłaty i potrzeby dzieci.
Podstawowych potrzebach, bez których trudno normalnie żyć w trakcie tak ciężkiej choroby.
Każda złotówka realnie wspiera moje leczenie, zmniejsza cierpienie i daje mi możliwość dalszej walki o zdrowie i o to, by być jak najdłużej z moimi dziećmi.
Grzegorz NSK
Licytacja kawy
Bukiecik na urodziny
🍰
Woda toaletowa Yves Rocher
Krem Ziaja i rękawica do czesania psa