Tytuł: Mistrz Świata walczy z bólem. Pomóżmy Dariuszowi Gab
Tytuł: Mistrz Świata walczy z bólem. Pomóżmy Dariuszowi Gab
Description
Mistrz Świata błaga o pomoc. Przez lata pokonywał rywali, dziś przegrywa z niewyobrażalnym bólem
Przez całe życie Dariusz Gabrynowicz udowadniał, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Urodził się z porażeniem mózgowym kończyn dolnych. Od najmłodszych lat każde dnia musiał walczyć z przeciwnościami, których większość z nas nigdy nie doświadczy. Chodził o kulach, pokonując ból, zmęczenie i własne ograniczenia. Dziś porusza się na wózku inwalidzkim.
Nigdy jednak nie pozwolił, aby niepełnosprawność odebrała mu marzenia.
Sport stał się jego drogą do wolności. Dzięki niezwykłej determinacji i sile charakteru osiągnął coś, co wydawało się niemożliwe. Reprezentując Lębork i Polskę na międzynarodowych zawodach w siłowaniu na rękę, zdobywał tytuły Mistrza Polski, Europy i Świata. Wielokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, udowadniając, że prawdziwa siła nie rodzi się w mięśniach, lecz w sercu.
Dziś jednak Dariusz staje do najtrudniejszej walki swojego życia.
Jego przeciwnikiem nie jest człowiek. Nie jest nim również sportowe wyzwanie. Jego przeciwnikiem jest nieustanny, wyniszczający ból.
Od wielu lat cierpi z powodu rozległych, wrzodziejących ran obejmujących obie nogi – od stóp aż po kolana. Rany nie goją się, powodują ogromne cierpienie i każdego dnia odbierają mu siły. To nie jest ból, który trwa kilka dni czy tygodni. To codzienna męka, która trwa od lat.
Wielu lekarzy rozkładało ręce. Słyszeliśmy, że nie da się już nic zrobić, że leczenie nie przyniesie efektów.
Kiedy traciliśmy nadzieję, pojawiła się szansa.
Pani doktor Paula Hauzer z prywatnej kliniki we Wrocławiu podjęła się leczenia Dariusza. Zaproponowana terapia wykorzystująca osocze oraz specjalistyczne opatrunki daje realną nadzieję na poprawę stanu ran, zmniejszenie bólu i zatrzymanie postępu choroby.
Niestety ta szansa ma ogromną cenę.
Specjalistyczne opatrunki, niezbędne w leczeniu, muszą być wymieniane co trzy dni. Do tego dochodzą koszty regularnych podróży z Lęborka do Wrocławia oraz kolejne wydatki związane z terapią.
Dariusz jest rencistą. Ma kochającą żonę, troje dzieci i pięcioro wnuków, którzy są całym jego światem. Rodzina wspiera go każdego dnia, jednak wobec tak wysokich kosztów leczenia nie jesteśmy w stanie poradzić sobie sami.
Pisanie tych słów jest niezwykle trudne.
Dariusz przez całe życie był człowiekiem, który pomagał innym. Nigdy nie prosił o pomoc dla siebie. Zawsze walczył sam. Dziś jednak ta walka jest zbyt ciężka, by stoczyć ją bez wsparcia ludzi o dobrych sercach.
Dlatego zwracamy się do Państwa z ogromną prośbą.
Pomóżmy człowiekowi, który mimo niepełnosprawności i cierpienia przez całe życie był symbolem siły, odwagi i wytrwałości.
Każda wpłata ma znaczenie.
Każde udostępnienie może dotrzeć do osób, które pomogą.
Każde dobre słowo daje nadzieję.
Pomóżmy Dariuszowi wygrać najważniejszą walkę jego życia – walkę o zdrowie, godność i życie bez nieustannego bólu.
Z całego serca dziękujemy za każdą formę wsparcia.