Interwencja za interwencją. Zwierzęta potrzebują pomocy
Interwencja za interwencją. Zwierzęta potrzebują pomocy
Description

INTERWENCJA 1:
Trudno uwierzyć, że ktoś patrzył na to każdego dnia... i nie zrobił nic.
Na miejscu zastaliśmy psa z ogromnym, przerażającym guzem na tylnej łapie.
Guz był tak duży, że zdeformował całą kończynę.
Każdy ruch sprawiał mu ból.
Każde postawienie łapy oznaczało cierpienie.
To nie trwało dni.
To trwało miesiące... a być może lata.
Pies ma około 9 lat.
Przez całe życie mieszkał na posesji.
Na łańcuchu.
Bez leczenia.
Bez diagnostyki.
Trudno zrozumieć, jak można było patrzeć, jak guz rośnie do takich rozmiarów... i nie zrobić nic.
Nie było czasu do stracenia.
Pies został odebrany natychmiast.

INTERWENCJA 2:
Na miejscu czekała już policja.
Kiedy weszliśmy na teren działki... zobaczyliśmy psa, który ledwo stał na łapach.
Około 15-letni, skrajnie wycieńczony.
Od 2018 roku bez opieki weterynaryjnej.
Mieszkał w szklarni.
To nie był jedyny dramat.
Na posesji znajdowały się także inne zwierzęta.
Kury.
Kaczki.
Króliki.
Wszystkie w tragicznych warunkach.
Bez wody.
Bez odpowiedniego pożywienia.
Bez dostępu do światła.
Brud.
Zaniedbanie.
I całkowity brak opieki.
Co wydarzyło się dalej?
Interwencja prowadzona była z udziałem policji i służb.
🐶 Pies został zabezpieczony i otrzymał pierwszą pomoc.
📄 Zostanie złożone zawiadomienie o podejrzeniu znęcania się nad zwierzętami.
INTERWENCJA 3:
Ruch. Pęd. Obojętność.
I on maleńki szczeniak.
Sam.
Bez łapki.
Na granicy życia.
Mijały go dziesiątki samochodów. Nikt się nie zatrzymał. Zrobił to jeden człowiek.
Kierowca samochodu dostawczego. Zauważył malucha, zatrzymał się i zabezpieczył go, dając mu jedyną szansę.
Szczeniak trafił pod naszą opiekę. Jego stan jest krytyczny.
INTERWENCJA 4:
POSTRZELONY KOTEK Trafił pod naszą opiekę maleńki kot w stanie krytycznym.

Na szczęście na jego drodze pojawiła się jedna dobra dusza.
Ktoś, kto go zauważył.
Ktoś, kto się zatrzymał.
Ktoś, kto nie odwrócił wzroku.
To dzięki tej osobie kot został zabezpieczony i trafił pod naszą opiekę.


Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami od 150 lat stoi po stronie tych, którzy nie potrafią się bronić- zwierząt skrzywdzonych, porzuconych i pozostawio nych bez pomocy. Każdego dnia reagujemy tam, gdzie liczy się czas. ⌛ Wchodzimy w sytuacje trudne, często dramatyczne, by zatrzymać cierpienie i przywrócić bezpieczeństwo. Zanim poprosimy Cię o wsparcie, chcemy pokazać Ci coś ważnego jak wygląda pomoc w praktyce, co dzieje się po interwencji i dlaczego stała obecność ludzi takich jak Ty naprawdę ratuje życie.

W większości przypadków interwencje odbywają się natychmiast, a zwierzęta otrzymują natychmiastową pomoc, możliwą dzięki regularnemu wsparciu naszego oddziału TOZ

To, co zrobiliśmy wspólnymi siłami:
Ponad 700 zwierząt trafiło pod naszą opiekę po wypadkach, przemocy i zaniedbaniach.
Setki sterylizacji i kastracji pozwoliły zatrzymać cierpienie, zanim zdążyło się powtórzyć.
setki adopcji zakończyły się nowym domem i spokojnym życiem.
Nie skupiamy się wyłącznie na ratowaniu zwierząt w kryzysowych sytuacjach. Równie ważna jest dla nas edukacja bo to ona realnie zmienia przyszłość. Uczymy dzieci, młodzież i dorosłych odpowiedzialności, empatii oraz szacunku wobec zwierząt. Pokazujemy, że troska nie kończy się na jednorazowej pomocy, ale zaczyna się od świadomości i codziennych wyborów.

Nasza strona na Facebooku: https://www.facebook.com/tozradzionkowj
Są na tym świecie ludzie ,którzy patrzą sercem . Dziękuję.
Joanna na karmę