Description
Trzy operacje jednego kolana w 7 miesięcy. A ja wciąż wierzę, że mogę wrócić do sprawności.
Moja walka trwa od wielu lat, ale rok 2025 okazał się najtrudniejszym w całym moim życiu. Gdy 26 kwietnia zeszedłem z boiska z urazem kolana, nie spodziewałem się, że czeka mnie ciąg dramatycznych wydarzeń:
9 maja - pierwsza operacja
Po zabiegu zacząłem żmudną rehabilitację, fizykoterapię i codzienną pracę nad powrotem do normalnego funkcjonowania.
17 lipca - druga operacja
Kolano wciąż nie pracowało tak, jak powinno. Po operacji rehabilitowałem się codziennie: Tecar, GameReady, pompy uciskowe, terapia manualna, treningi medyczne, zastrzyki z osocza, kwasu hialuronowego i komórek macierzystych oraz regularne konsultacje.
20 listopada - brutalny zwrot po wizycie w Warszawie
Podczas konsultacji z ortopedą w Warszawie i analizy rezonansu usłyszałem jednoznaczną diagnozę: kolano nadal nie zgina się powyżej 90 stopni i nie ma innej możliwości niż trzecia operacja. Ta informacja była jak kolejny cios. Mimo dwóch wcześniejszych zabiegów i siedmiu miesięcy nieprzerwanej walki - wszystko zaczyna się od nowa.

Dlaczego tym razem Warszawa i skąd tak wysokie koszty?
Zdecydowałem się na zmianę specjalisty i kliniki, bo problem okazał się dużo bardziej złożony niż wcześniej oceniano. Potrzebuję operacji w ośrodku, który specjalizuje się w uwalnianiu zrostów i zaawansowanych zabiegach artroskopowych - stąd wyższe koszty. Nowe środowisko, inny lekarz, inny plan leczenia - ale przede wszystkim większa szansa, że tym razem kolano w końcu zacznie działać tak, jak powinno.

2 grudnia - trzecia operacja w Warszawie
Koszty są ogromne:
• 13 400 zł - operacja (artroskopia + uwolnienie zrostów)
• 310 zł + 899 zł - konsultacje i badania
• 4 000 – 5 000 zł - dwutygodniowa rehabilitacja w Warszawie
• dalsze miesiące rehabilitacji po powrocie
Posiadam pełną dokumentację - paragony, faktury, raporty medyczne oraz nagrania z rehabilitacji sfinansowanej z pierwszej zbiórki.
Dlaczego proszę o pomoc kolejny raz?
Bo już dwa razy w tym roku budowano mi kolano od nowa.
Bo każda z operacji była dla mnie nadzieją.
Bo po dwóch zabiegach i siedmiu miesiącach nieprzerwanej walki okazało się, że to wciąż nie koniec.
Bo naprawdę robię wszystko, żeby wrócić do normalnego życia, do pracy jako trener i - jeśli zdrowie pozwoli - jeszcze kiedyś na boisko.
Nigdy nie prosiłem o pomoc lekko.
A tym bardziej nie proszę lekko teraz.
Wielokrotnie w życiu podnosiłem się po kontuzjach, załamaniach, przerwach od piłki.
I choć kolano już dwukrotnie odmówiło posłuszeństwa – ja nie odmawiam walki.

Nie poddawaj się!💪
SZYBIEGO POWROTU DO ZDROWIA I DUŻO MOTYWACJI !
Patrick Stash