Na 6 kocich żyć 🐈⬛
Na 6 kocich żyć 🐈⬛
Description
Cześć! Mam na imię Zosia, mam 18 lat i... pełną chatę kociego szczęścia. Obecnie opiekuję się aż sześcioma kotami. Moje stadko powiększyło się kilka miesięcy temu, kiedy dołączyła do nas wyjątkowa kotka – Furia.
Każdy z moich kotów to zupełnie inny charakter, ale łączy je jedno: każdy ma za sobą trudną historię i walkę o życie.
Furia – niedawno przeszła ratujący życie zabieg kastracji aborcyjnej, bo ciąża zagrażała jej zdrowiu. Na szczęście już dochodzi do siebie i świetnie dogaduje się ze stadem.
Sami – wygrała walkę z panleukopenią. To był horror, lekarze nie dawali jej większych szans na przeżycie, a jednak się udało!
Liptuś – los go nie oszczędzał, w wyniku ciężkich przeżyć stracił jedno oczko, ale dziś jest bezpieczny.
Twix – w tym roku stoczyliśmy o niego ogromną bitwę. Przez kilka dni nic nie jadł, zmagał się z potworną biegunką i skrajnym odwodnieniem. Długo szukaliśmy przyczyny, ale wygraliśmy tę walkę.
Każdy z nich jest wyjątkowy. Kocham je całym sercem i chcę zapewnić im bezpieczne, dobre życie, jakiego dotąd nie miały.
Dlaczego proszę o pomoc?
Choć mam dopiero 18 lat, robię wszystko, co w mojej mocy. Jednak utrzymanie i wykarmienie sześciu kotów, zwłaszcza po tak kosztownych przejściach weterynaryjnych, przerosło moje możliwości finansowe. Sama nie dam rady ich utrzymać.
Przy tak dużej gromadce jedzenie znika w błyskawicznym tempie. To właśnie pieniądze na karmę są teraz naszym największym i najważniejszym wyzwaniem.
Jak możesz nam pomóc?
Jesteśmy otwarci na każdą formę wsparcia i z góry ogromnie dziękujemy za każdy gest! Możesz nam pomóc poprzez:
Wpłatę na zrzutkę – każda złotówka to krok do zapełnienia kocich brzuszków.
Udostępnienie tej zrzutki – pomoże nam dotrzeć do innych miłośników zwierząt.
Wysłanie paczuszki z karmą – z ogromną chęcią i wdzięcznością przyjmiemy zapasy jedzenia bezpośrednio dla naszych uszatych przyjaciół!
Jeśli masz inne pomysły na wsparcie naszej gromadki, jesteśmy otwarci na różne propozycje. Furia, Sami, Liptuś, Twix, reszta bandy i ja – z całego serca dziękujemy, że nie zostawiacie nas samych! ❤️🐾