Description

🐾 Włochata Chata to nie tylko 12 kotów za drzwiami kociarni...

Kiedy myślisz o Włochatej Chacie, być może widzisz naszą kociarnię. Kilkanaście kocich pyszczków, pełne miseczki, kuwety, drapaki, głaskanie i codzienne dyżury.

Ale za drzwiami naszej kociarni kryje się znacznie większa historia.

Dzisiaj w samej kociarni mieszka 12 kotów. Niektóre są z nami od niedawna. Inne... od wielu lat. Dla nich Włochata Chata nie jest przystankiem w drodze do domu. To ich dom. ❤️

Są wśród nich koty starsze, chore i takie, które wymagają stałego leczenia.

Jedną z nich jest Mgiełka. Jej organizm bardzo mocno odczuł lata bezdomności. Ma problemy z nerkami i wątrobą, astmę oraz nawracające problemy z drogami oddechowymi. Żeby mogła normalnie oddychać i żyć, potrzebuje regularnych inhalacji – nawet trzy razy dziennie.

I takich historii jest więcej. Nie sposób zliczyć je wszystkie, które przewinęły się przez nasze ręce w ciągu ostatnich lat.

🏠 Ale kociarnia to dopiero początek...

Pod opieką Włochatej Chaty znajduje się również ponad 10 kotów przebywających w domach tymczasowych.

To koty, za które również ponosimy pełną odpowiedzialność – za ich karmienie, leczenie, badania, leki, szczepienia i wszystko, czego potrzebują, żeby kiedyś mogły znaleźć swoje własne, kochające domy.

Są też koty, które znalazły swoją przystań, dostały szansę na stały, dożywotni dom, ale są chore, wymagające stałej kontroli i permanentnego leczenia. Za nie, z wdzięczności za ofiarowany dom, pełną miskę i miłość czujemy się podwójnie odpowiedzialni i pomagamy finansowo w leczeniu. Jesteśmy przekonani, że w kociarni, wśród różnych innych kotów akurat te nie dałyby rady żyć, moglibyśmy przeoczyć symptomy choroby, a koty to mistrzowie kamuflażu jeśli chodzi o choroby. Nie okazują słabości i cierpienia.

A kiedy ktoś pyta:

„Dlaczego nie przyjmiecie kolejnego kota?”

Odpowiedź jest trudna.

Bo bardzo często chcielibyśmy go przyjąć.

Tylko, że nie mamy już gdzie.

Nie możemy jednak przejść obok niego obojętnie.

Dlatego jeśli nie możemy zabrać kota do kociarni, staramy się pomóc inaczej. Umożliwiamy bezpłatną wizytę weterynaryjną na nasz koszt, żeby chociaż dać mu szansę na diagnozę, leczenie i pomoc wtedy, kiedy najbardziej jej potrzebuje.

💔 A przed nami kolejne ogromne wyzwanie...

Jedną z naszych podopiecznych jest Kosmitka, która zmaga się z wrodzonym wodogłowiem.

Konsultacja neurologiczna potwierdziła, że potrzebna jest operacja polegająca na wszczepieniu specjalnej zastawki. To skomplikowany i bardzo kosztowny zabieg.

Sam zabieg może kosztować około 15 000 zł.

Dla małego stowarzyszenia to kwota ogromna.

Dla Kosmitki – to cena za szansę na życie. ❤️

🐈‍⬛ A jeszcze gdzieś tam, poza kociarnią...

Są koty, których nie widać.

Te, które żyją na ulicach, działkach, podwórkach i w różnych zakamarkach naszych miejscowości.

Codziennie docierają do nich nasze karmicielki. Zawożą jedzenie, leki, witaminy. Robią to niezależnie od pogody – również wtedy, gdy pada deszcz, jest mróz czy upał.

To kolejne kocie życia, za które czujemy się odpowiedzialni.

A kiedy przychodzi jesień i zbliża się zima, potrzeby tych kotów rosną jeszcze bardziej.

Więcej jedzenia.

Więcej leków.

Więcej pomocy.

Więcej zabezpieczeń przed zimnem.

Więcej przypadków wymagających leczenia.

❤️ Dlatego dziś prosimy właśnie Ciebie.

Nie zbieramy tylko na „karmę dla 12 kotów”.

Zbieramy na całą Włochatą Chatę.

Na pełne miseczki w kociarni.

Na karmę dla domów tymczasowych.

Na leki i badania.

Na inhalacje Mgiełki.

Na leczenie kotów, których nie możemy zostawić bez pomocy.

Na operację Kosmitki.

Na wizyty weterynaryjne dla kotów, którym nie możemy zapewnić miejsca u nas.

Na karmę dla bezdomniaków, do których codziennie docierają nasze karmicielki.

Bo Włochata Chata to nie tylko miejsce.

To ludzie, którzy każdego dnia próbują zrobić coś dobrego dla tych, którzy sami nie mogą poprosić o pomoc.

I czasami naprawdę jesteśmy już zmęczeni.

Czasami rachunki za weterynarza rosną szybciej niż możliwości.

Czasami otwieramy kolejną wiadomość o potrzebującym kocie i zastanawiamy się, jak damy radę pomóc jeszcze jemu.

Ale potem patrzymy w kocie oczy.

I wiemy, że musimy próbować.

Dlatego prosimy – pomóż nam pomagać dalej. 🐾❤️

Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, zamienia się w coś bardzo konkretnego:

🥫 pełną miskę,

💊 potrzebny lek,

🩺 wizytę u weterynarza,

🫁 kolejną inhalację,

🏠 bezpieczny dom tymczasowy,

❤️ a czasami... w szansę na życie.

Nie musisz uratować wszystkich kotów.

Pomóż nam uratować te, za które już wzięliśmy odpowiedzialność.

Bo one już na nas czekają.

I wierzą, że ich nie zawiedziemy. 🐈‍⬛❤️

Włochata Chata

Małe stowarzyszenie. Wielka odpowiedzialność. I jeszcze większa miłość do kotów. 🐾

Comments 5

 
2500 characters
  •  
    User unregistered •

    Dagmara Maciejewska gra planszowa

    PLN 30
  •  
    User unregistered •

    Dagmara Maciejewska gra planszowa

    PLN 55
  •  
    Anonymous user •

    Nelo family

    PLN 10
  •  
    Anonymous user •

    dla naszej kochanej Karmicielki

    PLN 20
  •  
    Ciocia Xenia •

    Dla naszych kocich wojowników 🩷

    PLN 10
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using this form.