id: fdsu8a

3 Tony które zmieniły ich świat

3 Tony które zmieniły ich świat

Description

3 tony, które miały zmiażdżyć ich świat. Nie pozwólmy na to. To jest ta historia, od której serce pęka na pół, a poczucie niesprawiedliwości nie pozwala zasnąć. Poznajajcie Martynę i Kamila. Jeszcze chwilę temu byli zwyczajną, szczęśliwą rodziną, która z nadzieją patrzyła w przyszłość. Kamil ma 30 lat. Silny, pracowity, zawsze uśmiechnięty.

Mąż Martyny i ojciec siedmioletniego Dawida i czteroletniej Zuzi, który był dla nich wszystkim - to on zapewniał w domu wyżywienie, był opoką, która dawała poczucie bezpieczeństwa.

Pracował ciężko, by zapewnić bliskim godne życie. Dziś dzieci pytają, dlaczego tata niewraca do domu i dlaczego mama tak często płaczę. Wszystko zmieniło się w jednej sekundzie,. podczas rutynowej pracy, która stała się miejscem tragedii. Trzy tony. Tyle ważyła łódź, która nagle, bez ostrzeżenia, zsunęła się prosto na Kamila. Ludzkie ciało nie ma szans w starciu z takim ciężarem. Diagnoza lekarzy brzmi jak wyrok: uszkodzony kręgosłup, przerwany rdzeń.„Nie będzie chodził” - te słowa odbijają się echem w głowie Martyny każdego dnia. ‘Najbardziej boli jednak okrucieństwo losu wobec Martyny.Ta 27-letnia kobieta całe swoje dotychczasowe życie poświęciła innym. Jako wolontariuszka opiekowała się osobami starszymi i niepełnosprawnymi, oddając im swoje serce, czas i siły. Nigdy, nie przypuszczała, że ta rzeczywistość, którą znała z pracy społecznej, wejdzie z butami do jej własnego salonu. Że teraz to ona będzie musiała stać się opiekunką własnego męża, który do tej pory nosił ją na rękach. Ale Martyna nie walczy tylko o Kamila. Pod jej sercem bije trzecie życie. Martyna jest w ciąży. Czekają na trzecie dziecko, które zamiast radosnego taty, zastanie w domu dramat i bariery nie do pokonania. Martyna została z tym wszystkim sama. Bez męża, który był jej największym wsparciem w wychowaniu dzieci i utrzymaniu domu, a z perspektywą porodu i opieki nad trójką maluchów oraz sparaliżowanym mężem. Dom, który był ich bezpieczną przystanią, stał się dla Kamila więzieniem pełnym barier – zbyt wąskich drzwi, wysokich progów i łazienki, do której nie wjedzie wózek. Musimy pomóc im przystosować to miejejsce do nowej, brutalnej rzeczywistości oraz opłacić rehabilitację, która jest jedyną szansą, by Kamil mógł chociaż samodzielnie usiąść przy stolez dziećmi. Nie możemy pozwolić, by ta rodzina utonęła pod ciężarem tych trzech ton, które spadły na Kamila. Martyna tyle razy pomagała innym – teraz my stańmy murem za nią.Każda złotówka to cegiełka do domu bez barier i do odrobiny spokoju dla tej młodej mamy, która dźwiga na swoich barkach cały swój świat.

Comments 11

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using