id: ffgk9p
Walka o lepsze jutro dla Toro
Walka o lepsze jutro dla Toro
Updates3
-
Toro czuje się już znakomicie. Jest wielkim łakomczuchem i przytulakiem. Wyniki testu na fiv/felv wyszły ujemne, a biochemia krwi nie wykazała żadnych niepokojących parametrów. Toro znalazł już swój dom ❤️ Dziękujemy z całego serca za pomoc w opłaceniu badań tego cudaka, jego historia zakończyła się happy endem ☺️
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Dnia 04.10.21 roku do gabinetu weterynaryjnego w którym odbywam staż, pewna kochana, młoda dziewczyna przyniosła kotka. Znalazła go pod sklepem, gdzie był kopany i przeganiany. Dodatkowo zmartwił ją widoczny guz na prawej, tylnej łapce. Dziewczyna niewiele myśląc przyniosła Toro do nas.
Lekarze widząc wielką narośl na nodze kota zdecydowali się na zabieg kastracji połączony z wycięciem guza.
Toro jak tylko przyszedł do gabinetu, nie dał od siebie odejść nawet na krok. Jest przekochanym kotem dla którego ważne jest tylko żeby człowiek go głaskał. Pierwszy raz widziałam kota który od razu po przebudzeniu się z narkozy gruchał do ludzi i domagał się pieszczot.
🎥 Toro po zabiegu 🎥
Sam zabieg, wykonany po kosztach to 300 zł. Dodatkowo Toro wymaga dalszej diagnostyki - odrobaczenie (na jednym na pewno się nie skończy), walka ze swierzbowcem usznym oraz pchłami, trzeba koniecznie zrobić mu biochemię i morfologię krwii oraz w zależności od wyników dalszą diagnostykę. Chciałybyśmy również wysłać guza na histopatologie. Koszt wszystkich badań przekracza możliwości Pani która wyrwała Toro z piekła jakie przeżywał na dworze.
Chciałabym prosić Was o wsparcie w walce o Toro. Trzeba znaleźć mu dom tymczasowy (nie wyobrażam sobie tego kochanego miziaka w schronisku), zakupić karmę oraz żwirek.
Bardzo prosimy o wsparcie, jeżeli Toro wpadł komuś w oko to po leczeniu będzie jak najbardziej szukał swojego domku :)
Lekarze widząc wielką narośl na nodze kota zdecydowali się na zabieg kastracji połączony z wycięciem guza.
Toro jak tylko przyszedł do gabinetu, nie dał od siebie odejść nawet na krok. Jest przekochanym kotem dla którego ważne jest tylko żeby człowiek go głaskał. Pierwszy raz widziałam kota który od razu po przebudzeniu się z narkozy gruchał do ludzi i domagał się pieszczot.
🎥 Toro po zabiegu 🎥
Sam zabieg, wykonany po kosztach to 300 zł. Dodatkowo Toro wymaga dalszej diagnostyki - odrobaczenie (na jednym na pewno się nie skończy), walka ze swierzbowcem usznym oraz pchłami, trzeba koniecznie zrobić mu biochemię i morfologię krwii oraz w zależności od wyników dalszą diagnostykę. Chciałybyśmy również wysłać guza na histopatologie. Koszt wszystkich badań przekracza możliwości Pani która wyrwała Toro z piekła jakie przeżywał na dworze.
Chciałabym prosić Was o wsparcie w walce o Toro. Trzeba znaleźć mu dom tymczasowy (nie wyobrażam sobie tego kochanego miziaka w schronisku), zakupić karmę oraz żwirek.
Bardzo prosimy o wsparcie, jeżeli Toro wpadł komuś w oko to po leczeniu będzie jak najbardziej szukał swojego domku :)
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using
this form.
Sympatyczny kocurku ,będzie dobrze ! Zdrowie do ciebie wróci, bo jesteś otoczony miłością i troską i znajdziesz wygodne kolana i przyjazną rękę, która nie poskąpi ci pieszczot 💛🌹💚
Koteczku dobrze, że na swojej drodze trafiłeś na tak wspaniałe Osoby. Dzięki im za serce .Bądź zdrowy pieszczoszku i znajdź szczęśliwy dom na zawsze. 😃💖😃
dziękujemy, postaramy się żeby resztę swoich dni spędził już w miłości na jaką zasługuje 🥰