Stary kot konał z wyrwanym ogonem.
Stary kot konał z wyrwanym ogonem.
Description
Są telefony, po których nie da się powiedzieć: „nie”.
Kilka dni temu skontaktowała się z nami opiekunka starszego kota.
Wiedziałyśmy, że nie powinnyśmy przyjmować już kolejnych zwierząt.
Brakuje nam środków, miejsca i możliwości.
Ale kiedy zagrożone jest życie, nigdy nie odmawiamy pomocy.
Dla naszej fundacji życie każdego kota jest wartością nadrzędną.
Opiekunka opowiedziała nam, że kot nie pojawiał się od kilku dni.
Nikt nie wiedział, co się z nim stało.
Wczoraj w końcu wyszedł z krzaków...
Zataczał się, był skrajnie wyczerpany i ciągnął za sobą niemal całkowicie wyrwany ogon.
Do dziś nie wiemy, co go spotkało. Wiemy tylko, że przez wiele dni cierpiał w samotności.
Nie było chwili do stracenia.
Jeszcze tego samego wieczoru kot został przewieziony do Gabinetu Weterynaryjnego Cztery Łapy w Policach, gdzie Pani doktor Joanna Pawełka natychmiast podjęła decyzję o operacji. Nie było mowy o czekaniu do następnego dnia. Liczyła się każda minuta.
To, co zobzczyliśmy, było przerażające. W otwartej ranie znajdowały się już liczne larwy. Obrażenia były bardzo rozległe. Kotek stracił ogromną ilość krwi, a ogon musiał zostać amputowany niemal w całości.
Nadal nie wiemy, jakie będą skutki tego dramatycznego urazu.
To bardzo stary kot. Ma prawdopodobnie od 15 do 18 lat.
Wyniszczony, zaniedbany, z sierścią pełną kołtunów przypominających dredy.
Jego organizm jest wycieńczony, ale mimo tego nadal walczy.
Dziś, kiedy zobaczyłyśmy go po operacji, pękły nam serca. Łzy same płynęły po policzkach. Trudno opisać ból, jaki czuje człowiek, patrząc na tak skrzywdzone zwierzę. Patrzył na nas zmęczonymi oczami, jakby po raz pierwszy od wielu dni poczuł, że jest bezpieczny.
Obiecałyśmy mu, że zrobimy wszystko, aby żył.
Ale same nie damy rady.
Każdy zabieg, każda operacja, hospitalizacja, leki, badania i dalsze leczenie to ogromne koszty. Nasza fundacja utrzymuje się wyłącznie dzięki ludziom o dobrych sercach. Mimo że wiedziałyśmy, iż nie stać nas na przyjęcie kolejnego podopiecznego, nie potrafiłyśmy odwrócić wzroku.
Nie wtedy, gdy ważyło się życie starego kota.
Dlatego dziś prosimy Was o pomoc.🙏
Każda złotówka przybliża go do życia bez bólu.
Każde udostępnienie daje szansę, że jego historia dotrze do kolejnych osób.
Każde dobre serce sprawia, że ten koci senior nie jest już sam.
Pomóżmy mu wygrać jego najważniejszą walkę.
Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każdą myśl skierowaną w stronę tego dzielnego, starego kota. ❤️