Teraz albo nigdy - tworzymy Centrum adopcyjno - edukacyjne
Teraz albo nigdy - tworzymy Centrum adopcyjno - edukacyjne
Description
Kochani...
Piszę to wszystko z trzęsącymi się rękami.
Z lękiem, którego nie umiem już dłużej dusić.
Z nadzieją, która jeszcze się tli.
I z poczuciem, że jeśli nie zrobię tego dziś — to jutro będzie za późno.
Musimy stworzyć Centrum Adopcyjno‐Edukacyjne dla Zwierząt w Ełku.
Nie „fajny projekt”.
Nie „marzenie”.
Konieczność. Ratunek. Przyszłość.
A ja stoję w pustym budynku.
90 metrów kwadratowych szansy.
Ściany, które mogą zmienić życie setek zwierząt i setek ludzi.
I... nic więcej.
Pustka. Goły beton. Cisza.
A przecież to miało być miejsce, które wreszcie przerwie kocią biedę w naszym mieście.
Miejsce, gdzie dzieci uczą się empatii.
Gdzie młodzież uczy się odpowiedzialności.
Gdzie dorośli uczą się, że każde życie ma wartość.
Gdzie zwierzęta po przejściach dostają drugą szansę, a nie kolejną zimę w piwnicy.
Ale bez Was nie dam rady.
Nie zbuduję tego sama.
Nie udźwignę kosztów, które spadły na mnie jak lawina.
POTRZEBUJEMY 120 000 zł, ŻEBY TO MIEJSCE W OGÓLE MOGŁO ISTNIEĆ
To nie są „zachcianki”.
To nie jest „ładne wyposażenie”.
To jest absolutne minimum, żeby zwierzęta mogły tu żyć, leczyć się, dochodzić do siebie, być adoptowane i żeby ludzie mogli tu przychodzić, uczyć się, pomagać, działać.
Potrzebujemy:
- ogrzewania — pieca i ogrzewania podłogowego, bo bez tego zimą zwierzęta tu po prostu nie przeżyją
- drobnego remontu — malowanie, przeróbki, dostosowanie przestrzeni
- mebli i sprzętów AGD/RTV — pralka, suszarka, odkurzacz, zmywarka, lodówka
- drapaków, legowisk, kuwet, misek
- szpitalika — klatek, stojaka do kroplówek, pompy infuzyjnej, podstawowego sprzętu weterynaryjnego
To nie jest luksus.
To jest fundament.
To jest życie.
EŁK POTRZEBUJE TEGO MIEJSCA.
ZWIERZĘTA POTRZEBUJĄ TEGO MIEJSCA.
Od lat działam w garażach, piwnicach, przypadkowych kątach.
Przenoszę koty między kartonami, walczę z logistyką, brakiem miejsca, brakiem warunków.
I wiecie co?
Już nie mam siły.
Ale mam coś ważniejszego: determinację.
Bo wiem, że jeśli teraz nie powstanie to centrum — to Ełk zostanie z tą samą biedą, z tym samym cierpieniem, z tym samym chaosem.
A ja nie chcę już łatać dziur.
Chcę budować system.
Chcę budować przyszłość.
PROSZĘ. POMÓŻCIE MI TO ZROBIĆ.
Nie dla mnie.
Dla nich.
Dla tych, które nie mają głosu.
Dla tych, które czekają na ratunek.
Dla tych, które jeszcze się nie urodziły, a już będą potrzebować pomocy.
120 tysięcy złotych to ogromna kwota.
Ale rozłożona na setki serc — staje się możliwa.
Jeśli każdy da choć 10 zł...
Jeśli każdy udostępni...
Jeśli każdy powie o tym jednej osobie...
To to miejsce powstanie.
Naprawdę powstanie.
Teraz albo nigdy.
Nie mamy planu B.
Good luck