id: fwyc43

Na napęd elektryczny do wózka inwalidzkiego

Na napęd elektryczny do wózka inwalidzkiego

 
Natalia Murawska

Updates1

  • Udało się! 🎉 Dzięki Wam zebrałam pełną kwotę na mojej zbiórce!

    Jestem ogromnie wdzięczna za każdą złotówkę, każde udostępnienie i dobre słowo. To dzięki Wam ten cel stał się rzeczywistością. Dziękuję z całego serca! ♥️ 

    Nadwyżka zostanie przeznaczona na ewentualne dostosowanie zakupionego sprzętu, gdyby coś było potrzebne lub rehabilitację.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Miałeś kiedyś marzenia? Chyba każdy ma.

Marzyłeś o niezależności, bezpieczeństwie, wygodzie, o własnych kółkach i 

podróżach - nawet tych nieodległych?


Cześć 

Jestem Natalia. 

Jestem kobietą, córką, siostrą, przyjaciółką, a także pracownikiem naukowym, wolontariuszką, pisarką, psycholożką. 

Choruję na rdzeniowy zanik mięśni (SMA), genetyczną chorobę odbierającą sprawność fizyczną i prowadzącą do stopniowego zaniku mięśni. Oznacza to, że moje mięśnie są bardzo słabe i potrzebuję pomocy w zasadzie we wszystkich czynnościach, które wymagają ruchu i siły.


Mimo wszystko mam pasje i marzenia, które staram się realizować. Lubię ludzi, lubię podróżować, chętnie pomagam innym. Jestem aktywna w miarę moich możliwości i nie boję się wyzwań. Napisałam i wydałam dwie powieści (https://lubimyczytac.pl/autor/146399/natalia-murawska). Jestem doktorantką na Uniwersytecie Gdańskim, prowadzę zajęcia ze studentami, współredaguję biuletyn naukowy, angażuję się w różne projekty naukowe i badawcze z obszaru zdrowia psychicznego kobiet w okresie okołoporodowym, w tym uchodźczyń wojennych. Od kilku lat jestem też zaangażowaną wolontariuszką w Stowarzyszeniu Dwie Kreski, które wspiera kobiety, dla których wiadomość o ciąży jest trudna (https://dwiekreski.pl). 


Chcę się rozwijać i korzystać z życia pełnymi garściami. Chcę przy tym wszystkim móc mieć poczucie przynajmniej częściowej niezależności i wolności. 


O czym marzę? 

Marzą mi się 2 dodatkowe elektryczne kółka do mojego wózka. Dadzą mi odrobinę niezależności, ułatwienia w codziennym funkcjonowaniu, wygody - bo moje ciało potrzebuje dopasowanych rzeczy i wreszcie - bezpieczeństwa, bo nie zawsze mogę polegać na własnych siłach.


Aby móc być jak najbardziej sprawną, regularnie korzystam z rehabilitacji, która jest dla mnie niezwykle ważna, ale i bardzo kosztowna. Od ponad dwóch lat przyjmuję doustny lek na SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni.


Mam 27 lat i marzę o odrobinie niezależności, którą mogą dać mi 2 dodatkowe elektryczne koła. Nie wymagają one zmiany wózka; osoby mi towarzyszące mogą je dodać do obecnego, ilekroć będzie taka potrzeba. Te kółka są lżejsze niż klasyczny wózek elektryczny. Łatwiejsze w użyciu dla mnie i osób mnie wspierających. Można je łatwo zamontować, zdemontować, złożyć.


Co w praktyce znaczą dla mnie te dodatkowe elektryczne koła?


Niezależność

Mój obecny wózek jest dostosowany do mnie, ale nie spełnia jednej bardzo ważnej potrzeby - potrzeby niezależności. Nie mogę poruszać się samodzielnie. Moje życie zależne jest w dużej mierze od bliskich, w wielu bardzo podstawowych wymiarach. Te dodatkowe koła mogą to choć odrobinę zmienić.


Poczucie bezpieczeństwa

Dzięki elektrycznym kółkom, w sytuacji, gdy nie będę miała siły sama sterować wózkiem, wystarczy jeden ruch osoby towarzyszącej, by mnie po prostu pchać. Wózek elektryczny nie daje takiej możliwości ze względu na dużą wagę i mechanizm. Znam swoje ręce i wiem, że gdy jest zimno lub gdy się stresuję, ciężko mi kierować wózkiem.


Odrobina wygody

Z tymi elektrycznymi kołami mój wózek będzie niemal jak wózek manualny, tylko odrobinę cięższy, ale nadal z możliwością wniesienia, zniesienia, transportu zwykłym samochodem. A to da mi poczucie, że nie utknę gdzieś na piętrze, nie będę się też bała, że nie mogę wejść do jakiegoś budynku ze względu na ważący 100 kg wózek.


Większa mobilność

Dodatkowe 2 kółka dają lepszą mobilność w porównaniu do klasycznego wózka elektrycznego. Będę je mogła ze sobą zabierać i bez problemu dostać się w różne miejsca, bliscy mogą je zapakować do bagażnika. Zwyczajny wózek elektryczny wymaga dodatkowego transportu.


Wydatek ponad moje możliwości

Niestety, te dodatkowe elektryczne koła do wózka kosztują prawie 33 tys. zł. To przerasta moje możliwości finansowe. Dostałam dofinansowanie, ale pokrywa ono zaledwie część wartości. Muszę więc zebrać blisko 24 tysiące zł.


Jeśli tylko możesz, proszę, wesprzyj realizację mojego marzenia.

DZIĘKUJĘ!


PS 

Chcesz mnie lepiej poznać?  

Wywiad w Radio Gdańsk, w którym wzięłam udział:  link do wywiadu


Chcesz wiedzieć jak działa ten sprzęt?

https://www.sunrise-medical.pl/e-mobility/empulse/m90

Comments 8

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using