id: gfvdp2

Bezdomność w cieniu złożonej traumy

Bezdomność w cieniu złożonej traumy

 
Sebastian Lizak

Updates4

  • Szczerze dziękuję, że nawet po długim czasie od stworzenia zrzutki, wciąż dostaję wpłaty. To niesamowite! Szczere Bóg zapłać!

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

[English below]


Cześć!


Mam na imię Sebastian i mam 35 lat. Jestem "osobą w kryzysie bezdomności" od 5 lat, a z różnymi nieciekawymi zaburzeniami mojego umysłu zmagam się od lat 20. Obok zaburzeń osobowości mieszanych i zaburzeń adaptacyjnych codziennie muszę mierzyć się z PTSD (Zespół Stresu Pourazowego), związanym z przemocą domową, jakiej doświadczałem w dzieciństwie. "Dawno temu" - ktoś mógłby rzec. I tak, to prawda, to było dawno, ale trauma ma to do siebie, że zostaje w umyśle na długie lata i dezintegruje późniejsze dorosłe życie. To jak cień, który podąża za człowiekiem; niewidzialny wróg, z którym można i należy walczyć, ale nigdy nie można pokonać.


Przebywam obecnie w Uniwersyteckim Szpitalu Psychiatrycznym przy ulicy Kopernika w Krakowie, jednak mój pobyt tutaj wkrótce dobiegnie końca. Chciałbym zebrać odpowiednią kwotę na 2 miesiące wynajmu pokoju w Krakowie. Korzystam z pomocy MOPS (zasiłek okresowy - 505zł/miesiąc). Innych źródeł finansowania nie posiadam. Zakład Ubezpieczeń Społecznych cofnął decyzję o przyznawaniu renty socjalnej, gdyż zdaniem orzecznika nie jestem całkowicie niezdolny do pracy. Na dłuższy czas udało mi się w życiu pracować 2 razy (po 3 miesiące jako pracownik ochrony). Obecnie stan zdrowia uniemożliwia mi podjęcie pracy.


Mam wykształcenie gimnazjalne. Praktycznie brak doświadczenia w pracy. Wielokrotnie byłem hospitalizowany psychiatrycznie, jednak medycyna niewiele może dla mnie zrobić. Znam natomiast biegle język angielski. Mogę w razie potrzeby udzielać korepetycji.


Czekam na termin komisji w Zespole ds. Orzekania o Niepełnosprawności. Jeśli dostanę umiarkowany stopień, mój dochód może wzrosnąć do 1229zł/miesiąc (zasiłek stały). Jestem też od pół roku w kolejce do psychoterapii w Ośrodku Terapii Traumy przy ulicy Górnej (średni czas oczekiwania to jeden rok), a termin najbliższej możliwej konsultacji ws. oddziału dziennego (Oddział Zaburzeń Emocji i Nastroju) wypada w marcu 2026r.


Zaczyna się zima. Przytulisko im. św. Brata Alberta przy ulicy Skawińskiej nie może dłużej zapewniać mi noclegu. Do schroniska w miejscu mojego ostatniego zameldowania (Gmina Sieroszewice) nie chcę wracać. Złożyłem wniosek o przyznanie miejsca w Domu Pomocy Społecznej, ale to też potrwa.


Rodzina to tylko matka i wujek. Matka nie może / nie chce mi pomóc (mieszka w kawalerce, a w tym roku dowiedziała się, że ma nowotwór, więc w sumie ją rozumiem). Wujek doznał czterokończynowego paraliżu ciała wiele lat temu i sam mieszka w Domu Pomocy Społecznej, w mojej rodzinnej Legnicy.


Boję się bezdomności, boję się zimna, głodu i samotności. Kiedyś wydawało mi się, że jestem niezniszczalny. Dziś wiem, że to nieprawda. Nigdy nie żebrałem, a gdy mogłem, to sam pomagałem biednym, jednak nadszedł już ten czas - teraz ja muszę poprosić o pomoc.


Proszę wszystkich ludzi dobrej woli, bo samemu nie dam już rady. Próbowałem. Dałem z siebie wszystko. Chętnie opowiem o moich potyczkach. Jednak ostatecznie poległem. Potrzebuję Twojej pomocy.


To nie musi być duża kwota. Każde wsparcie jest dla mnie ważne. Chętnie też odpowiem na każde pytanie, jeśli są jakieś nieścisłości. Nic nie ukrywam i nie zatajam prawdy. Wierzę, że kiedyś uda mi się stanąć na nogi i wydobrzeć. A w najgorszym wypadku przeżyć zimę i ostatecznie znaleźć swoje miejsce w Domu Pomocy Społecznej.


Bóg zapłać Wam wszystkim

Sebastian


[English]


Hello!


My name is Sebastian and I am 35 years old. I have been experiencing homelessness for 5 years, and I have been struggling with serious mental health disorders for 20 years. In addition to mixed personality disorders and adjustment disorders, I have to face PTSD (Post-Traumatic Stress Disorder) every day, related to domestic violence I experienced in childhood. “A long time ago,” one might say. And yes, that’s true—it was a long time ago. But trauma has a way of staying in the mind for many years and disrupting adult life later on. It is like a shadow that follows a person—an invisible enemy that can and should be fought, but can never truly be defeated.


I am currently staying at the University Psychiatric Hospital on Kopernika Street in Kraków, but my stay here will soon come to an end. I would like to raise enough money for two month’ rent for a room in Kraków. I receive assistance from MOPS (505 PLN per month - "zasiłek okresowy"). I have no other sources of income. The Social Insurance Institution (ZUS) revoked the decision granting me a social pension, as the medical examiner decided that I am not completely incapable of working. In my life, I have managed to work for a longer period only twice (two times for three months as a security guard). At present, my health condition prevents me from taking up employment.


I have lower secondary (middle school) education and practically no work experience. I have been hospitalized psychiatrically many times, but modern healthcare can do very little for me. However, I am fluent in English and can provide private tutoring if needed.


I am waiting for a decision from the Disability Assessment Board. If I am granted a moderate disability status, my income may increase to 1,229 PLN per month ("zasiłek stały"). I have also been on the waiting list for psychotherapy at the Trauma Therapy Center on Górna Street for six months (the average waiting time is one year), and the nearest possible consultation regarding a day ward (Emotional and Mood Disorders Day Unit) is scheduled for March 2026.


Winter is there. The shelter named after Saint Brother Albert on Skawińska Street can no longer provide me with accommodation. I do not want to return to the shelter in the place of my last official residence (Sieroszewice Municipality). I have applied for a place in a Social Welfare Home, but that will also take time.


My family consists only of my mother and my uncle. My mother cannot / does not want to help me (she lives in a studio apartment and this year she found out she has cancer, so I understand her). My uncle suffered quadriplegia many years ago and lives in a Social Welfare Home in my hometown of Legnica.


I am afraid of homelessness, afraid of cold, hunger, and loneliness. I used to think I was invincible. Today I know that is not true. I have never begged for money, and when I could, I helped the poor myself—but the time has come when now I have to ask for help.


I am asking all people of good will, because I can no longer manage on my own. I tried. I gave it everything I had. I am willing to talk about my struggles. But in the end, I lost. I need your help.


It doesn’t have to be a large amount. Every bit of support matters to me. I am also happy to answer any questions if there are any uncertainties. I hide nothing and withhold no truth. I believe that one day I will be able to get back on my feet and recover. And in the worst case, to survive the winter and finally find my place in a Social Welfare Home.


God bless you all,

Sebastian

Location

Comments 9

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using