Description
Kochani Miłośnicy Zwierząt,
Od kilku lat na Podlasiu każdego dnia toczę cichą walkę o tych, których nikt nie widzi – o bezdomne koty. Ratuję je z ulic, z wsi, z zimna i głodu. Leczę, dokarmiam, szukam im bezpiecznych domów i staram się dać im to, czego nigdy wcześniej nie miały – szansę na życie pełne spokoju i miłości. Kto mnie zna, ten wie, ile serca i zaangażowania w to wkładam.
Nie prowadzę fundacji. Nie mam instytucjonalnego wsparcia. Wszystko, co robię, robię sama – z własnych środków, często kosztem siebie, ale przede wszystkim z ogromnej miłości do tych bezbronnych istot, które nie mają nikogo innego.
Mam do opłacenia fakturę i jeśli nie uda mi się jej uregulować, nie będę mogła dalej nieść pomocy tym, którzy najbardziej jej potrzebują 🥺 W tej chwili naprawdę nie mam już środków, a mimo to każdego dnia dostaję kolejne wiadomości z prośbami o ratunek... i serce pęka, bo wiem, że za każdym takim zgłoszeniem stoi żywe stworzenie, które cierpi i czeka...
Błagam o wsparcie tej zbiórki – nawet najmniejsza wpłata ma ogromne znaczenie. Każda złotówka to realna pomoc i kolejny uratowany koci los.
Z całego serca dziękuję za każdą formę wsparcia – wpłatę, dobre słowo i udostępnienie.
Dzięki Wam te zwierzaki mogą żyć i odzyskiwać nadzieję na lepsze jutro. ❤️
————————————————————————
Moje poprzednie faktury, które zostały już opłacone: 


Usciski, i niech każdemu uda sie pomoc!
Od Moreli i Figi :)