Opieka dla Duszana i Geda - uratowanych Koni
Opieka dla Duszana i Geda - uratowanych Koni
Description
Wsparcie w opiece dla Duszana i Geda - uratowanych Koni
Nazywam się Marta Łucja Grundwald
Zdecydowałam się poprosić Was o wsparcie.
Was, którzy/re znacie tę historię i którzy/re nic jeszcze o niej nie słysz/eliście/ałyście.
Po miesiącach wewnętrznych dialogów, w których spierał się we mnie głos Serca z głosem Wielkiego Nadwornego Krytyka (ten łączy w sobie wstyd, strach, projekcje najczarniejszych scenariuszy, stare zmurszałe programy i jeden wielki autosabotaż). Wybrałam głos Serca. Więc nadal bojąc się, odważam się poprosić o pomoc.
Otóż nie daję rady sama utrzymać tych dwóch przepięknych Istot. W przesilenie ubiegłego roku, podążając za zleceniem od Wszechświata i przyjmując je, drżąc przy tym ze strachu o to, jak mu podołam – wyciągnęłam Duszana i Geda z miejsca, z którego konie, jak na linii produkcyjnej, co tydzień w liczbie 40stu wyjeżdżają na śmierć. Ja obiecałam im Życie. Dzięki wsparciu tego portalu i setek osób, których dotknęła ta historia, mogłam spełnić moją obietnicę.

Teraz Duszan i Ged żyją jak w bajce. A raczej tak, jak każdy Koń na tej Ziemi powinien żyć: na rozległych pastwiskach, wśród lasów, zagajników, wzgórz i wąwozów, gdzie w strumieniach płynie źródlana woda. Ze stadem. Mają swoje przyjaźnie, swoje własne ścieżki, swoją głęboką Ciszę, której my, Ludzie tak bardzo jesteśmy spragnieni.

Na tyle, na ile pozwala dzisiejszy świat – są Wolni. Nikt nic od nich nie chce, nikt na nich nie zarabia. Moja obietnica Życia dla nich spełnia się piękniej, niż mogłam to sobie kiedykolwiek wyobrazić.
Ale – ta wolność nie oznacza braku kosztów. Regularne wizyty kowala, weterynarz w razie potrzeby, leki, suplementy, miejsce, w którym żyją, a szczególnie zakup siana na całą zimę – okazuje się, że te koszty przekraczają moje możliwości. Dlatego proszę Was o wsparcie. Bo te majestatyczne Istoty zasługują na to, co najlepsze, a ja sama nie daję rady im tego zapewnić.
Wierzę, że podobnie jak fala Miłości, która rozchodząc się szerokimi kręgami w czerwcu 2024 pozwoliła uzbierać kwotę potrzebną, aby wykupić dla Duszana i Geda wolność, tak teraz - już inaczej, spokojniej - podobna fala dotknie wielu Serc i przyniesie nam komfort finansowy na nadchodzące zimowe miesiące.

Z wdzięcznością przyjmę każdą kwotę i już teraz dziękuję za Wasze zaufanie. Obiecuję, że każda złotówka, którą otrzymam, zostanie przeznaczona na opiekę nad tymi dwoma Skrzydlatymi Braćmi.
Jeśli macie ochotę towarzyszyć nam w Nowym Życiu, zapraszam do zaprzyjaźnienia się z profilem na facebooku, który stworzyłam właśnie po to:
https://www.facebook.com/duszan.i.ged
Dziękuję całym Sercem – za przyjęcie mojego zwierzenia, mojej prośby o pomoc, za każdą formę wsparcia – czy to finansowo, czy za pomocą udostępnienia zrzutki w Waszych kręgach 💜
Nasza historia toczy się dalej. Teraz już z głębokim oddechem, spokojem i wszelkimi błogosławieństwami (i przygodami!), jakie te Konie wnoszą do mojego życia.