Razem dla Nikosia - na terapię, leczenie i samodzielność 💙
Razem dla Nikosia - na terapię, leczenie i samodzielność 💙
Description
Na początku chciałabym z całego serca podziękować wszystkim ludziom o ogromnych sercach, którzy w poprzedniej zbiórce wspierali mojego synka Nikosia. Dzięki Wam przez cały rok mogliśmy korzystać z niezbędnych terapii, odwiedzać specjalistów, wykonywać ważne badania – w tym badanie słuchu – a także zapewnić Nikosiowi specjalistyczne mleko i pieluchomajtki. Wasza pomoc była bezcenna i zawsze będę Wam za nią wdzięczna. 💙
Dzięki tej opiece Nikoś zrobił małe, ale ogromnie ważne kroczki naprzód:
przestał płakać nocami,
coraz rzadziej krzyczy i piszczy,
potrafi pójść na spacerze za rączkę i nie ucieka,
samodzielnie układa już cztery puzzle,
pokazuje paluszkiem zwierzątka w książeczce i czeka, aż powiem ich nazwę.
To dla mnie powody do wielkiej radości i nadziei.
Jednak droga, którą mamy do przejścia, wciąż jest bardzo długa. Nikoś ma 4 latka, uczęszcza do przedszkola terapeutycznego, ale nadal nie mówi ani jednego słowa, nie reaguje na swoje imię, ma ogromną wybiórczość pokarmową – je tylko kilka wybranych produktów, a każda próba wprowadzenia czegoś nowego kończy się płaczem lub odruchem wymiotnym. Nikodem nie je sztućcami tylko rączkami, nie pije z kubka tylko nadal z butelki niemowlęcej, nadal nie zgłasza potrzeb fizjologicznych i potrzebuje pieluchomajtek 24h.
Jako mama nie poddam się nigdy. Wciąż szukam najlepszej drogi, czytam, pytam innych rodziców, konsultuję. Miałam dwa sny, w których rozmawiam z moim synkiem – i wierzę, że te sny kiedyś się spełnią.
Chcę teraz zrobić kolejny ważny krok – rozpocząć leczenie jelit u specjalisty. To oznacza m.in. kosztowne badania (OAT, CSA – ok. 4000 zł), wizyty u lekarzy oddalonych od nas o setki kilometrów, konsultacje z dietetykiem klinicznym, suplementację, wizyty u psychiatry, neurologa oraz terapeutów, których nie możemy przerywać. Każdy tydzień to kolejne wydatki – terapie, dojazdy, leczenie.
Niestety sama nie jestem w stanie tego udźwignąć. Opiekuję się Nikosiem na co dzień, mamy orzeczenie o niepełnosprawności, utrzymujemy się tylko z świadczeń i alimentów z funduszu, ponieważ biologiczny ojciec Nikosia nie wspiera go w żaden sposób.
Ja – mama, jedyny opiekun i najwierniejsza sojuszniczka Nikosia – wierzę, że mój synek zacznie mówić, że któregoś dnia usłyszę od niego: „mamo”. Wierzę, że pójdzie kiedyś do szkoły razem z innymi dziećmi, że będzie samodzielny, szczęśliwy i silny. Zrobię wszystko, by mu w tym pomóc.
Dlatego proszę o wsparcie. Każda złotówka, każda wpłata i każde udostępnienie tej zbiórki przybliża Nikosia do lepszego jutra. 💙
Dziękuję z całego serca za każdą pomoc.
EDIT: Dzięki Państwa wsparciu udało się wykonać kosztowne badania jelit i inne analizy, których próbki poleciały aż do USA. Zostały już zinterpretowane przez lekarza i mamy plan leczenia. Teraz czeka nas suplementacja, dalsze terapie, leczenie i ogrom pracy, cierpliwości i nadziei. Wierzę w mojego synka i w to, że razem damy radę! 💙 Nikodem wypowiedział słowo „mama”. Może nie bezpośrednio do mnie, ale właśnie z jego ust padło to magiczne słowo – dla mnie to prawdziwy cud. Ten mały krok dał nam ogromną nadzieję. Nie zatrzymujemy się – walczymy dalej o kolejne cuda




Team Pati
[email protected]
Zdrówka... ♥️ - AnaYa
Zdrówka❤️