id: gn8f8e

Razem dla Nikosia - na terapię, leczenie i samodzielność 💙

Razem dla Nikosia - na terapię, leczenie i samodzielność 💙

 
Izabela Gaca

Description

Na początku chciałabym z całego serca podziękować wszystkim ludziom o ogromnych sercach, którzy w poprzedniej zbiórce wspierali mojego synka Nikosia. Dzięki Wam przez cały rok mogliśmy korzystać z niezbędnych terapii, odwiedzać specjalistów, wykonywać ważne badania – w tym badanie słuchu – a także zapewnić Nikosiowi specjalistyczne mleko i pieluchomajtki. Wasza pomoc była bezcenna i zawsze będę Wam za nią wdzięczna. 💙


Dzięki tej opiece Nikoś zrobił małe, ale ogromnie ważne kroczki naprzód:


przestał płakać nocami,


coraz rzadziej krzyczy i piszczy,


potrafi pójść na spacerze za rączkę i nie ucieka,


samodzielnie układa już cztery puzzle,


pokazuje paluszkiem zwierzątka w książeczce i czeka, aż powiem ich nazwę.



To dla mnie powody do wielkiej radości i nadziei.


Jednak droga, którą mamy do przejścia, wciąż jest bardzo długa. Nikoś ma 4 latka, uczęszcza do przedszkola terapeutycznego, ale nadal nie mówi ani jednego słowa, nie reaguje na swoje imię, ma ogromną wybiórczość pokarmową – je tylko kilka wybranych produktów, a każda próba wprowadzenia czegoś nowego kończy się płaczem lub odruchem wymiotnym. Nikodem nie je sztućcami tylko rączkami, nie pije z kubka tylko nadal z butelki niemowlęcej, nadal nie zgłasza potrzeb fizjologicznych i potrzebuje pieluchomajtek 24h.


Jako mama nie poddam się nigdy. Wciąż szukam najlepszej drogi, czytam, pytam innych rodziców, konsultuję. Miałam dwa sny, w których rozmawiam z moim synkiem – i wierzę, że te sny kiedyś się spełnią.


Chcę teraz zrobić kolejny ważny krok – rozpocząć leczenie jelit u specjalisty. To oznacza m.in. kosztowne badania (OAT, CSA – ok. 4000 zł), wizyty u lekarzy oddalonych od nas o setki kilometrów, konsultacje z dietetykiem klinicznym, suplementację, wizyty u psychiatry, neurologa oraz terapeutów, których nie możemy przerywać. Każdy tydzień to kolejne wydatki – terapie, dojazdy, leczenie.


Niestety sama nie jestem w stanie tego udźwignąć. Opiekuję się Nikosiem na co dzień, mamy orzeczenie o niepełnosprawności, utrzymujemy się tylko z świadczeń i alimentów z funduszu, ponieważ biologiczny ojciec Nikosia nie wspiera go w żaden sposób.


Ja – mama, jedyny opiekun i najwierniejsza sojuszniczka Nikosia – wierzę, że mój synek zacznie mówić, że któregoś dnia usłyszę od niego: „mamo”. Wierzę, że pójdzie kiedyś do szkoły razem z innymi dziećmi, że będzie samodzielny, szczęśliwy i silny. Zrobię wszystko, by mu w tym pomóc.


Dlatego proszę o wsparcie. Każda złotówka, każda wpłata i każde udostępnienie tej zbiórki przybliża Nikosia do lepszego jutra. 💙


Dziękuję z całego serca za każdą pomoc.


EDIT: Dzięki Państwa wsparciu udało się wykonać kosztowne badania jelit i inne analizy, których próbki poleciały aż do USA. Zostały już zinterpretowane przez lekarza i mamy plan leczenia. Teraz czeka nas suplementacja, dalsze terapie, leczenie i ogrom pracy, cierpliwości i nadziei. Wierzę w mojego synka i w to, że razem damy radę! 💙 Nikodem wypowiedział słowo „mama”. Może nie bezpośrednio do mnie, ale właśnie z jego ust padło to magiczne słowo – dla mnie to prawdziwy cud. Ten mały krok dał nam ogromną nadzieję. Nie zatrzymujemy się – walczymy dalej o kolejne cuda


vPXQjJEPL0bIog3h.jpg

FC02v6LKa6KxEzMv.jpg

bqR7fGo8HXjxkelQ.jpg

SUhemkQDwUvRk5Fv.jpg

Comments 4

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using