Description

Ile waży życie? 


Nie da się tego przeliczyć na kilogramy. A jednak każdego dnia wojny trzeba brać na siebie ciężar odpowiedzialności za innych, za bezpieczeństwo, za przetrwanie kolejnego dnia i posuwanie się w stronę zwycięstwa. 


Ludzie, którzy nigdy nie planowali być żołnierzami piąty rok w codziennym śmiertelnym zagrożeniu i często nieludzkich warunkach próbują utrzymać to, co wojna próbuje odebrać. 

 

A my, konsekwentnie od pierwszego dnia wojny próbujemy być obok, z tyłu, dostępni i gotowi do wsparcia. 6-8 tygodni przygotowujemy konwój i 2-3 tygodnie docieramy z indywidualną pomocą, żeby dostarczyć im to co ratuje życie, to co zwiększa szansę na przeżycie i to choć odrobinę zmniejsza ból i dyskomfort. Uścisnąć brudne ręce, spojrzeć w oczy i zapewnić, że jesteśmy i że będziemy do końca. 


Nasz czerwcowy, 40. konwój pomocy humanitarnej pojedzie z pomocą do żołnierzy broniących swoich domów,

do medyków wyciągających rannych spod ognia, do punktów stabilizacji medycznej, które nie mogą przestać działać nawet wtedy, gdy zabraknie prądu, do tych, którzy walcząc o niepodległość Ukrainy dają bezpieczeństwo również Polsce. Postaramy się wesprzeć również najsłabszych najstarszych cywili i dzieci oraz zwierząt. Zwierzą, które wojny zupełnie nie rozumieją, ale boleśnie ponoszą jej konsekwencje każdego dnia. 


Ile waży życie ? 


Tyle, co detektor dronów w aucie Baloo, który ostrzeże kierowcę, żeby uskoczył, zanim pojazd stanie w ogniu.


Tyle, co komplet opon terenowych dla auta ewakuacji medycznej Petro. By pojechał do piekła i wrócił z rannym. 


Tyle, co akumulator ambulansu Dimy. 


Tyle, co używany laptop dla Ivana z obrony przeciwlotniczej, żeby Shahed nie uderzył w blok w Kijowie. 


Tyle, co opatrunki taktyczne i polowe nosze w plecaku medycznym Anastasii, która pójdzie po rannego wszędzie, ale bez opatrunków nie pomoże. 


 Tyle co stacja ładowania dla pododdziału Romy, która załaduje radiostację i pozwoli nie tracić kontaktu w okopach.


Potrzebne są środki przeciw komarom, lekkie śpiwory i buty i nakrycia głowy. Potrzebna jest czysta bielizna dla rannych, których brudne mundury rozcina się nożycami, koce ratunkowe i kule inwalidzkie dla stających na nogi. 


Ile waży życie ? 


Czasem tyle, ile wynosi jedna wpłata od jednego człowieka, który nie odwraca wzroku.


Bardzo prosimy o pomoc dla bardzo dzielnej Ukrainy.


Jesteśmy absolutnie pewni, że mówiąc o “zmęczeniu wojną” w Polsce , nie wiemy co znaczy zmęczenie wojną i obyśmy się nie dowiedzieli.


Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo skierowane do tych, którzy już piąty rok niosą na swoich barkach znacznie większy ciężar niż ten ze zdjęcia. Wszystko przekażemy osobiście. 



Location

Comments 17

 
2500 characters
  • Celina Kwiatkowska

    Dzięki za waszą pracę 💙💛🤍❤️

    PLN 100
  •  
    Anonymous user

    No kolejny konwój! Dziękujemy za Waszą pracę i poświęcenie!

  •  
    Anonymous user

    Dziękuję. Pieniądze jest najprościej wpłacić gorzej jest to wszystko organizować "to wszystko" znaczy pomoc.

    hidden
  • Dorota Markiewicz

    Dziękuję, że mogę pomóc. Dziękuję, że jesteście. A ruskie onuce niech idą do diabła.

  •  
    Anonymous user

    na jacht, powodzenia!

    PLN 20
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using