Kot, który wygrał życie, ale wciąż potrzebuje wsparcia
Kot, który wygrał życie, ale wciąż potrzebuje wsparcia
Description
Destin – kot, który wygrał życie, ale wciąż potrzebuje wsparcia
Mówią, że koty mają dziewięć żyć. Destin jedno z nich niemal stracił na poboczu drogi, w ciemną noc, po wypadku samochodowym. Jego historia zaczęła się od bólu i strachu, ale też od niezwykłego zbiegu okoliczności.
W tamtym czasie desperacko szukałam mojego zaginionego u rodziców kota, Ambra. To właśnie dzięki poszukiwaniom i czujności ludzi dobrej woli, wieść o rannym zwierzęciu leżącym przy drodze trafiła właśnie do mnie. Choć na miejscu okazało się, że to nie był Amber, nie mogłam zostawić tego cierpiącego stworzenia bez pomocy. Nazwałam go Destin, co po francusku oznacza „przeznaczenie”. Czułam, że nasze drogi skrzyżowały się w tym trudnym momencie nie bez powodu.
Zawsze starałam się radzić sobie sama. Moje zwierzęta są dla mnie wszystkim, a ich dobrostan był zawsze moim priorytetem. Jednak dziś, z duszą na ramieniu i ogromną obawą, muszę poprosić Państwa o pomoc. Skumulowało się zbyt wiele trudności: zmiana sytuacji zawodowej, problemy zdrowotne oraz wymuszona przeprowadzka sprawiły, że nie jestem w stanie samodzielnie udźwignąć dalszych kosztów leczenia Destina.
Historia walki o Destina
Destina uratowaliśmy wspólnie dzięki mobilizacji ludzi o wielkich sercach. Znaleziony z połamaną miednicą, przeszedł niezwykle trudną i kosztowną drogę:
Pierwsza pomoc i diagnostyka: Klinika w Łodzi, badanie kliniczne i FAST (koszt 300 zł).
Operacja: Dzięki wsparciu fundacji udało się zrekonstruować miednicę.
Rekonwalescencja u mnie: RTG kontrolne (300 zł), regularne badania krwi, czipowanie, odrobaczenie i zabezpieczenie przeciw pasożytom.
Obecna sytuacja:
Niestety, los nas nie oszczędza. Mimo udanej operacji miednicy, pojawiły się kolejne problemy:
Niewydolność nerek: Destin wymaga regularnych kroplówek, częstych badań i stałej opieki.
Problemy stomatologiczne: Konieczna jest sanacja jamy ustnej oraz usunięcie zębów, które sprawiają mu ból.
Problemy skórne: Ostatnia diagnostyka i wizyta dermatologiczna to wydatek rzędu 400 zł.
Mimo że Destin jest u mnie na tzw. "tymczasie", wszelkie koszty bieżące od dawna ponoszę sama. W moim domu mieszkają już dwa inne koty i pies, którymi opiekuję się od lat. Moja obecna sytuacja nie pozwala mi na pełne sfinansowanie wyprowadzenia Destina na prostą tak, by mógł zostać adoptowany jako kot zdrowy i bezproblemowy. Pamiętajmy, że kot po rekonstrukcji miednicy potrzebuje domu wyjątkowo odpowiedzialnego i niewychodzącego.
Na co zbieramy?
Każda złotówka z tej zbiórki zostanie przeznaczona na:
Dalsze leczenie nefrologiczne (kroplówki, badania kontrolne).
Zabieg stomatologiczny (usunięcie bolących zębów).
Specjalistyczną karmę typu Renal.
Dokończenie leczenia zmian skórnych.
Moja sytuacja zawodowa i mieszkaniowa jest obecnie bardzo ciężka, ale nie mogę pozwolić, by Destin cierpiał po tym wszystkim, co już przeszedł. On już raz wygrał z losem – pomóżcie mi sprawić, by jego życie było wolne od bólu i by mógł w końcu znaleźć swój bezpieczny port.
Dziękuję za każdy gest wsparcia, udostępnienie zbiórki i każde dobre słowo.