Description

Mam 34 lata.Jeszcze niedawno moje życie wyglądało zupełnie inaczej. Pracowałem za granicą, aby zapewnić 

mojej rodzinie godne życie, a każdą wolną chwilę spędzałem z żoną i córką. Byłem 

szczęśliwym mężem i tatą. Nie przypuszczałem, że w jednej chwili wszystko może się zmienić.

We wrześniu zacząłem gwałtownie tracić na wadze, straciłem apetyt, a silne bóle w nadbrzuszu i 

pod żebrami stały się codziennością. Po badaniach i gastroskopii, którą wykonano 22 grudnia, 

usłyszałem diagnozę – podejrzenie nowotworu żołądka. Zmieniła ona nasze życie.

20 stycznia odebraliśmy wynik histopatologii: agresywny, złośliwy rak żołądka 

(gruczolak G3 śluzowokomórkowy).

Nasze spokojne życie legło w gruzach.

Po konsultacjach w Olsztynie lekarze zaplanowali intensywne leczenie:

– założenie portu naczyniowego,

– 4 cykle chemioterapii co dwa tygodnie,

– operację,

– kolejne 4 cykle chemioterapii.

Całe leczenie potrwa około pół roku — jeśli wszystko pójdzie dobrze.

Jestem jedynym żywicielem rodziny. Do tej pory to ja dbałem o bezpieczeństwo moich dziewczyn. 

Dziś sam potrzebuję pomocy, aby móc walczyć o życie bez strachu o jutro.

Koszty leczenia, dojazdów, leków oraz brak możliwości pracy sprawiają, że nasza sytuacja finansowa 

stała się bardzo trudna. Chcę skupić się na leczeniu i powrocie do zdrowia, a nie na codziennym 

stresie związanym z utrzymaniem rodziny.

Dlatego zdecydowałem się poprosić Was o pomoc.

Każda wpłata to dla mnie nie tylko wsparcie finansowe, ale także ogromna motywacja do walki. 

Dzięki Wam będę mógł spokojniej przejść przez leczenie i wrócić do mojej roli — znów być silnym 

tatą i mężem.

Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, udostępnienie i dobre słowo. To dla mnie i mojej rodziny 

ogromnie ważne. Każda wpłata to dla mnie nie tylko wsparcie finansowe, ale także ogromna motywacja do walki .

Comments 6

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using