id: hwwpbj

Na pomoc malutkiej Czaczy

Na pomoc malutkiej Czaczy

Description

Miała tylko 3 miesiące i świat wokół, który próbował ją zabić! 

Gruzińska droga szybkiego ruchu, pędzące tiry i ona. Trzymiesięczna, przerażona kulka, która jakimś cudem wciąż żyła na poboczu. Gdyby nie turyści, którzy nie potrafili po prostu pojechać dalej, Czaczy pewnie już by dzisiaj nie było.

Widok, jaki ukazał się po jej zabezpieczeniu załamałby chyba każdego. Pod puszystym futerkiem nie było prawie nic – sama skóra i kości. Skrajne wycieńczenie to jedno, ale prawdziwy koszmar czaił się też w innym miejscu. Z tego malutkiego ciałka wyciągnięto ponad 50 kleszczy! Z samego tylko wnętrza jednego uszka – aż 19... Te pasożyty dosłownie piły z małej życie minuta po minucie.

Kiedy Czacza dostała pierwszą miskę, nie jadła jak szczeniak. Ona walczyła o przetrwanie, rzucając się na jedzenie z niewyobrażalną łapczywością!.

Na szczęście dzisiaj jest już bezpieczna, ale jej mały, wyniszczony organizm jest na granicy wyczerpania. Musimy postawić ją na nogi, a do tego potrzebujemy Waszej pomocy.

Zbieramy na pilną diagnostykę i kompleksowe badania krwi (musimy wykluczyć choroby odkleszczowe), odrobaczenie i pełną profilaktykę, specjalistyczną karmę, która pozwoli jej bezpiecznie i powoli przybrać na wadze bez obciążania żołądka.

Ta mała kruszynka przetrwała piekło na poboczu autostrady i plagę kleszczy. Pokazała jednak , że bardzo chce żyć. Teraz naszą rolą jest udowodnić jej, że świat potrafi być dobry, a człowiek nie musi kojarzyć się tylko z porzuceniem.

Każda złotówka, każda wpłata i każde udostępnienie tego posta to dla Czaczy szansa na normalne, bezpieczne dzieciństwo. Pomóżcie nam przywrócić jej zdrowie!

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using