🕊 Pomóż mi kontynuować leczenie – ZUS odmówił świadczenia
🕊 Pomóż mi kontynuować leczenie – ZUS odmówił świadczenia
Updates3
-
Kilka dni temu, dzięki wsparciu znajomego, mogłam zapisać się na wizytę u mojej psychiatry. Z jednej strony jestem zadowolona z drugiej nie do końca.
Dlaczego?
Ponieważ, psychiatra jasno podkreśliła, że sytuacja z ZUSem nie wpływa pozytywnie na mój powrót do zdrowia, a wręcz spowalnia go. Dała mi jasno do zrozumienia, że powinnam przemyśleć kontynuowanie tej walki, ponieważ zdrowie mam tylko jedno. Ona widzi, że jestem tym zmęczona, że to mnie ciągnie w dół - i taka jest prawda. Jestem tym bardzo zmęczona, do tego stopnia, że niektóre dni nie mam w ogóle chęci do życia. Nic mi się nie chce, bo zastanawiam się, ile jeszcze będę musiała się tak męczyć, walczyć o siebie? Przecież, póki co mam wrażenie, że stoję w miejscu - nawet, jeśli robię szkolenia na różnych platformach, piszę recenzje gier, wróciłam do rysowania, pracuję nad swoją książka orz światem fantasy nie mogę zarabiać - jak tylko to się stanie, przegram sprawę w sądzie, bo uznają, że jednak przez cały czas byłam zdolna do pracy.
Z drugiej jednak strony, jak pisałam wyżej, jestem tym zmęczona. Chcę już mieć ten rozdział za sobą, zamknięty. Iść do przodu, robić to, co kocham - pisać, rysować, tworzyć recenzje gier, wydać książki i ebooki nie martwiąc się, że się ktoś do tego przyczepi i narobi mi problemów.
Mało tego, istnieje podejrzenie, że mogę mieć ADHD - ale jakoś mnie to specjalnie nie dziwi. Już wcześniej zaczęłam to podejrzewać, chociażby dlatego, że o ile mam depresję, tak zmiany i wahania nastroju nie zawsze wskazywały właśnie na to. To jest bardzo typowe dla ludzi z ADHD. Kto wie, może dlatego też jestem tak emocjonalna, wrażliwa i inaczej patrzę na świat, bo doświadczenie życiowe to jedno.
Mam trochę wrażenie, że stoję na jakimś rozdrożu, gdzie muszę podjąć naprawdę bardzo ważną decyzję.
Zastanawiam się, co Wy byście zrobili na moim miejscu?
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Nazywam się Aneta. Przez lata byłam osobą niezawodną – sprzedawczynią-stylistką, która z energią podchodziła do każdego wyzwania. Depresja zaatakowała niespodziewanie i pokazała, że to choroba tych, którzy byli silni za długo. To nie lenistwo ani chwila słabości – to złożony problem psychologiczny, który potrafi zniszczyć codzienność i wygasić czyjeś światło.
Jeszcze rok temu wsiadałam do autobusu, robiłam zakupy i pracowałam z ludźmi. Dziś boję się sklepu, tłumu, a każdy dzień to balans między chęcią do życia a lękiem. Od stycznia leczę się u psychiatry – dopiero po kilku miesiącach i korekcie dawek widzę, jak lek 200 mg Asentry oraz Egzysty zaczynają przynosić ulgę. Mimo to nadal walczę z wahaniami nastroju: jeden dzień jest dobry, drugi to wysiłek, aby wstać z łóżka.
- To nie jałmużna, lecz inwestycja w osobę, która przekuwa kryzys w siłę.
- Każda wpłata pozwala mi kontynuować leczenie, a kursy copywriterskie przybliżają mnie do finansowej niezależności.
- Twoje udostępnienie zwiększa świadomość, że depresja dotyka ludzi silnych i wymaga realnego wsparcia.
Będę regularnie informować Was krótkimi postami:
- Jak wygląda moja walka z depresją
- Jak rozwijam swoją, do tej pory doraźną pracę, w pracę marzeń.
Dołącz do mnie – każde wpłata przybliża mnie do spokoju ducha, a każde udostępnienie przyczynia się do zmiany spojrzenia na depresję.
„Siła to nie brak bólu, lecz odwaga, by podnosić się mimo niego.”
Dziękuję za Twoją wiarę i wsparcie!
W GÓRĘ SERCA:)
Aneto dziękuje że, Jesteś.
Dziękuję!
Trzymaj się i nie poddawaj. Depresja to podstępna choroba, ale da się z nią żyć. Będzie dobrze, bo najpiękniejsze dopiero przed nami.
Oj tak, bardzo podstępna. Do tego tak przestawia chemię w mózgu, że człowiek zaczyna rozumieć, jak delikatna jest ludzka psychika.
Darowizna na walkę o lepsze jutro
Dzięki wielkie!