Jak wygrać z dronem i z zimą na froncie? Pomóżmy
Jak wygrać z dronem i z zimą na froncie? Pomóżmy
Description
Wojna w Ukrainie bardzo szybko zmienia oblicze.
To już nie tylko okopy, błoto i mróz. To cisza, w której całą dobę wypatrują Cię z nieba wrogie oczy drona, to technologia, która nigdy nie śpi. Każdy dzień to próba, każda przeżyta noc to zwycięstwo.
Nadchodzi zima, najgorszy czas dla walczących . Zbita ziemia, w której ciężko wykopać ukrycie, przenikliwy wiatr w okopach, w Donbasie prawdziwie wschodni mróz. Na polach marznący ranni czekający na ewakuację.
A nad nimi wszystkim metalowe oczy, które patrzą, czekają na medyków i uderzają.
Żeby dalej dzielnie walczyć o obronę swojej ziemi i stawiać opór złu, które chętnie wlałoby się głębiej do Europy, trzeba odwagi, trzeba sprawności, trzeba również narzędzi.
Potrzebne jest wsparcie. Potrzebne są detektory dronów, żeby zdążyć zareagować zanim będzie za późno, starlinki do nieprzerwanej komunikacji, narzędzia do budowy stalowych klatek, które żołnierze montują na autach, żeby metal przejął część energii wybuchu, który miał zabić ludzi w aucie. Trzeba dobrych opon do aut, żeby poruszać się sprawnie i skutecznie ewakuować rannych, gdy tylko uda się do nich podjechać.
Nieustannie, ale szczególnie w zimie, potrzeba energii - generatorów prądu, akumulatorowych stacji ładowania, baterii do radia, powerbanków, ogrzewaczy. Potrzeba światła, ciepła i zasilenia sprzętu ratującego życie rannych. Potrzeba suchych butów, kocy, termosów z czymś gorącym, energetycznego batona - drobnych rzeczy , która nam poprawiają jesienią nastrój, a na froncie pomagają doczekać poranka.
Jedziemy w listopadzie z kolejną, trzydziestą szóstą misją humanitarną do walczącej Ukrainy. Nie pytajcie „czy warto”. Warto, zawsze warto.
Za mali jesteśmy by wpłynąć na losy wojny. Możemy jednak z Państwa pomocą wpłynąć na losy żołnierzy, którym pomaga Zupa i na losy rannych, których ratują medycy pola walki, medycy, których mamy zaszczyt odwiedzać ze wsparciem. Bateria do radia, by zawołać o pomoc, terenowe opony do aut bohaterów, którzy jadą do piekła po rannych, piła do cięcia metalu by na aucie postawić kawałek stalowej nadziei, która da szanse przeżyć.
Baton w kieszeni, który przypomina, że ktoś o nich pamięta.
Jeśli nam Państwo kolejny pozwolicie, zawieziemy tym ludziom, których wojna uczyniła żołnierzami, dokładnie to, o co proszą i pomożemy ratować ich zdrowie, życie i troszkę wesprzeć ducha.
Jedziemy. Razem z Państwem, którzy wciąż jesteście z nami
I wrócimy, dopóki trzeba będzie wracać.
Będziemy ogromnie wdzięczni za nawet drobne wpłaty i bardzo bardzo za udostępnienia, które mają wielką moc.
Dziękuję ZUPO. Ukraino - MOCY I NADZIEI!
Dziękuję. Wspieram Zupy pomoc Ukrainie od początku, ale zwłaszcza teraz bardzo Wam dziękuję. Wracajcie bezpiecznie i powiedzcie dzielnym Ukraińcom, że nie są sami.