id: je7f5n

Diagnostyka Miśki

Diagnostyka Miśki

 
Aneta Ustaszewska

Updates2

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Misia, znajda jakich wiele w sezonie. Koci katar, gil, chore oko i głód. Odrzucona przez matkę i dwie inne kotki, nie miała nawet odruchu ssania.

Powoli uczyła się jeść i mieszkać w domu. Jak tylko stanęła na nogi, okazała się ciekawskim, odważnym i cudownym kociakiem, który po prostu na początku miał pod górkę.

Długo walczyliśmy z kocim katarem, ale w końcu maluch był gotowy do adopcji. Miała być sesja zdjęciowa, ogłoszenia...

Tymczasem pewnego poranka przyszedł pierwszy atak. Drgawki, ślinienie, przerażenie, brak apetytu. Szybka wizyta u weterynarza, badania, pierwsze leki i poprawa. Jak się okazało chwilowa.

Kolejne ataki były coraz gorsze. Doszła autoagresja, gryzienie bez żadnego czucia wszystkiego, co popadnie, utrata wzroku.

Diagnoza - zapalenie i obrzęk mózgu. Steryd, antybiotyk. Chwilowa poprawa i nawrót. Ciągła agresja, wypróżnianie pod siebie, strach, prychanie, zjadanie wszystkiego łącznie z zawartością kuwety.

Wizyta u neurologa i potwierdzenie wcześniejszej wstępnej diagnozy - zapalenie mózgu, jako następstwo kociego kataru.

Od trzech dni życie Misi ogranicza się do 1 m2 kojca. Nie wiadomo, kiedy przyjdzie atak, a w czasie jego trwania kot stanowi sam dla siebie zagrożenie. Z radosnego, pełnego życia kociaka zostało niewiele i chciałabym zrobić wszystko, by dawny łobuz powrócił.


Mamy dwie możliwości. Albo leczyć objawowo i zwiększać dawki leków i czekać, że może kociak wyrośnie, albo zrobić rezonans, który pokaże, co się wydarzyło w głowie i czy nie zaszły nieodwracalne zmiany, które nigdy nie pozwolą Misi żyć normalnie.

Niestety, koszt rezonansu to ok. 1000 zł. Stowarzyszenie, pod którego opieką jest Misia, nie da rady pokryć tych kosztów (dotychczasowe leczenie już pochłonęło drugie tyle, a kotów pod opieką jest ok. 70).


Dlatego zwracam się do Was, znajomi i nieznajomi, o pomoc w zebraniu kwoty potrzebnej do wykonania badania, które da nam pełny obraz i być może pozwoli sprecyzować leczenie, a na pewno określi, czy jego kontynuacja w ogóle ma sens.

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using