Ewakuacja kotów zagrożonych wojną
Ewakuacja kotów zagrożonych wojną
Description
Edit
🙏BARDZO PROSIMY O POMOC W ZAKUPIE PALIWA 🙏🙏
DZIĘKI WASZYM DOBRYM SERCOM 15 KOTÓW ORAZ PIES KOTÓW SĄ JUŻ W POLSCE, w tym połowa z nich już w nowych domach, reszta zaraz bedzie odebrana ♥️♥️♥️😺🙏
To była bardzo długa droga, około 1300 km do Warszawy, teraz ostatnie koty będą rozwożone po Polsce do rąk nowych właścicieli, samochód wraca przez Przemyśl do Charkowa, do przejechania zostało aż około 2000 km !
...................
W Charkowie jest coraz bardziej niebezpiecznie, coraz większy strach, jak na poczatku wojny 😞😿
Z powodu zbombardowania elektrowni prąd jest systematycznie wyłączany. Czai się rosyjska inwazja, co może oznaczać odcięcie miasta od zaopatrzenia. Wielu mieszkańców opuszcza miasto. Gdy nie ma prądu, tramwaje, trolejbusy nie jeżdżą, windy stoją, p.Tatiana piechotą nosi zaopatrzenie umieszczonym w kilku mieszkaniach kotom, wchodzi z workami karmy na 9 piętro..
...............
Tatiana Vidomenko uratowała w ciągu dwóch lat wojny ogromną ilość kotów porzuconych przez uciekających z miasta właścicieli, nie bacząc na własne bezpieczeństwo. Często były one pozostawione na głodową śmierć w zamkniętych mieszkaniach, lub wyrzucone na klatki schodowe, na ulicę, często chore, stare. Dla wielkiej ilości z nich udało się znaleźć domy przy zaangażowaniu wielu dobrych ludzi.
Pozostałe koty są nadal bardzo zagrożone - wybuchami rakiet, zimnem, głodem, utratą mieszkania - wychowane w domach nie poradzą sobie na ulicy, gdzie dodatkowo porzucone głodne psy są dla nich śmiertelnym zagrożeniem.
Front przebiega niedaleko od miasta, trwają ostrzały rakietowe, wciąż wyją syreny. Wszechogarniający strach. Obezwładniająca niepewność. Karma wciąż na nowo się kończy; 50 kotów trudno nakarmić bez stałych dostaw.
Zbieramy na paszporty, miareczkowanie, dokumenty niezbędne do przekroczenia granicy, paliwo na transport. By wyrwać ciężko doświadczone zwierzęta z piekła zgotowanego im przez ludzi, dać im nadzieję na spokojne domy i bezpieczne niebo.
Miało być czekamy na Zuzię, imiona mi się pokręciły haha :)))
daje na kotki.