id: jjmdr9

Wypadek pozbawił mnie ręki. Potrzebna POMOC !

Wypadek pozbawił mnie ręki. Potrzebna POMOC !

 
Rafał Królik

Updates1

  • Szanowni Darczyńcy,

    chciałem napisać do Was kilka słów w imieniu moim i żony Anity. Od wypadku minęło już ponad dwa miesiące, dlatego jesteśmy Wam winni najszczersze podziękowania za dobre słowa, modlitwę, troskę, wsparcie finansowe oraz wszelką pomoc. Aktualizując, na ten moment lekarze nie są w stanie określić czy ręka nie zostanie skrócona . Anita do tej pory walczy z martwicą jeżdżąc codziennie na terapie tlenowe do Stalowej Woli oraz zabiegi INDIBA, same dojazdy są bardzo męczące i kosztowne. Nie przestajemy walczyć i jesteśmy pełni nadziei i wiary, że staw łokciowy zostanie zachowany. Ciężkie przeżycia, brak akceptacji oraz ciągły ból ręki nie są w stanie zastąpić niczego, ale mimo wszystko żona jest osobą uśmiechniętą, silną i pełną pomocy innym. Prosimy, każda wpłata to krok do lepszej protezy i częstszej rehabilitacji.  

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Drodzy przyjaciele i znajomi !


Dziś piszę do Was z sercem pełnym troski i nadziei. Moja żona Anita Królik stanęła w obliczu niezwykle trudnych wyzwań po tragicznym wypadku, który miał miejsce 18.07.2025r. podczas jej nocnej zmiany w pracy. W wyniku nieszczęśliwego wypadku Anita straciła swoją lewą rękę w miejscu przedramienia (maszyna do cięcia kartonów całkowicie odcięła jej rękę) co odmieniło jej życie na zawsze.


Kolejno:

Została przewieziona do najbliższego Szpitala Wojewódzkiego im. św. Ojca Pio w Przemyślu, gdzie pomimo licznych prób telefonicznych personelu szpitalnego nie przekazano mojej żony do jakiegokolwiek oddziału Chirurgii Ręki, uzyskano odmowę przyjęcia, po czym przekazano ją na Blok Operacyjny tutejszego szpitala i wykonano próbę replantacji lewej kończyny górnej. Następnego dnia przekazano ją transportem lotniczym do dalszego leczenia do Szpitala Miejskiego w Gliwicach, gdzie w trybie natychmiastowym poddano ją kolejnej operacji, która miała uratować utraconą rękę.


Od momentu wypadku do przejęcia mojej żony przez Specjalistyczny Szpital w Gliwicach, czas był zbyt odległy, spowodowało to, że w efekcie końcowym kończyna się nie przyjęła. Anita w dalszym ciągu przebywa w szpitalu.


Anita ma zaledwie 35 lat i życie przed nią. Jest osobą pełną energii, pasji i determinacji. Zawsze gotowa nieść pomoc innym, teraz sama potrzebuje naszego wsparcia. Jej walka o powrót do normalności dopiero się zaczyna, a droga przed nią będzie długa i wymagająca. Koszty rehabilitacji, protezy oraz codziennego wsparcia przekraczają nasze możliwości.


Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc. Każda nawet najmniejsza kwota, ma dla nas ogromne znaczenie i przybliża moją żonę do odzyskania sprawności i powrotu do życia jakie znała. Razem możemy sprawić, że te trudne chwile będą łatwiejsze do zniesienia.


Dziękujemy za każdą formę wsparcia, zarówno finansową, jak i emocjonalną. Wasza pomoc da mojej żonie nadzieję i siłę do dalszej walki.


Z wyrazami wdzięczności:

Rafał Królik

Location

Comments 13

 
2500 characters
  •  
    Anonymous user

    Trzymam za ciebie kciuki. Powodzenia. Piotr z sesji komory hiperbarycznej.

    PLN 100
  •  
    Jakub Jurasz

    Trzymaj się Anita- Podhalańczyk nigdy się nie poddaję!

    PLN 150
  •  
    Anonymous user

    Niech Wam Bóg błogosławi!

    PLN 5,000
  •  
    User unregistered

    Hubert Marszałek

    PLN 100
  •  
    Anonymous user

    Życzę cierpliwości, siły i wiary w to, że z Bożą pomocą i dzięki Dobrym Ludziom uda się wrócić do pełni zdrowia i sprawności. Ufam, że tak właśnie będzie!

    hidden
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using