Zmienimy ich los
Zmienimy ich los
Description
Aktualizacja: Felek niestety był w stanie nie do odratowania... niewydolność nerek, ropopiersie, a jego jelita przestały pracować... musiliśmy podjąć ciężką decyzję, jednak musimy wiedzieć kiedy powiedzieć dość 😔 Feluś już nie cierpi, był cudownym kocurkiem i takiego go zapamiętamy. Zrobiliśmy ile mogliśmy, jednak czasem przegrywamy tą nierówną walkę 😣
Mam pierwszą fakturę z pierwszego dnia, dziękuję za wsparcie ❤️🩹

Podczas kastracji wiele kotów zostaje u nas dłużej niż byśmy zakładali. Problemy z zębami, chore płuca, stany zapalne... to i wiele innych dolegliwości, z którymi zmagają się koty bezdomne ☹️
Takie koty wymagają dodatkowej diagnostyki oraz leczenia, często dość długiego... u mnie z ostatniego tygodnia łapanych kotów na kastrację zostały aż 3! Każdy z nich ma duże problemy z zębami, jednak to nie wszystko 😖
Poznajcie nowych podopiecznych:
Bury Miś - kocurek z działek z mojego stałego stadka, ogromny problem z jamie ustnej, do tego anemia, problem z trzustką i wątrobą... kocurek spędził 5 dni na szpitaliku by poprawić jego stan. Niestety jest dość dziki więc leczenie jest utrudnione... gdy jego stan się poprawi zajmiemy się jeszcze zębami by w pełni doszedł do zdrowia!

Bliźniaczka - przeurocza kicia również z działek z innego miejsca. Spory stan zapalny, zmiany w płucach, płyn w jamie brzusznej i popsute zęby 😣 Koteczka choć dorosła, jest bardzo drobna i chudziutka, a to wszystko wina stanu jej zdrowia...


Nosek - kolejny kocurek z innej części działkę z drugiej strony miasta. Po złapaniu od razu widziałam ogromny problem z buzi... okazało się, że zęby już mu wręcz gniją... do tego początki kataru. Jego wyniki na szczęście są dobre i będzie mógł szybko przejść zabieg stomatologiczny, który znacznie poprawi jego jakość życia!

Ostatni Feluś - stały bywalec na działce i osiedlu gdzie złapał się Nosek. Feluś dziś pojechał do przychodzi na badania. Zniknął na 3 dni, a jego opiekunowie znaleźli go dziś ledwo żywego pod krzakami 😭 Nie mam pojęcia co jest przyczyną jego stanu, ale postarałam się go zabezpieczyć w leki zanim pojechał do lecznicy. Teraz wyczekuję dobrych wieści...

Takich kotów są setki... skala nieszczęścia jest ogromna 😔 Robimy co w naszej mocy by pomóc choć garstce. Mam nadzieję, że i wy pomożecie i wesprzecie kociaki 🙏🏻