Dług nie pozwala mi pomóc kolejnemu kotu - pomóż w spłacie
Dług nie pozwala mi pomóc kolejnemu kotu - pomóż w spłacie
Description
Każdego dnia otwieram serce dla tych, którzy sami o pomoc nie poproszą – dla chorych, porzuconych i cierpiących kotów.
Niestety, miłość nie wystarczy by leczyc, a faktury w lecznicach rosną w zastraszającym tempie.
Obecnie nasz dług w kocim szpitalu wynosi aż 3500 zł.
To cena za ratowanie trójki wspaniałych kotów Tosi i Toli – które przeszły intensywne leczenie i dzięki opiece weterynarzy mają szansę na dobre życie.
Kapitana – naszego dzielnego wojownika. Walczyliśmy o niego do samego końca. Niestety, Kapitan przegrał tę walkę i odszedł za Tęczowy Most, zostawiając po sobie ogromny smutek i... rachunek za próby ratowania jego życia.
!! Nie możemy się zatrzymać, bo czeka kolejny chory!!
Dług paraliżuje moją dalszą pomoc, a bezdomność nie zna pojęcia "brak środków".
Zdjęcie, które widzicie, przedstawia kolejnego kociego nieszczęśnika, który pilnie potrzebuje diagnostyki i leczenia.

Kot ma połamana łapkę... :(
Jest wychudzony, zaniedbany i bez nas nie ma żadnych szans na przetrwanie. Nie mogę odmówić mu pomocy tylko dlatego, że konto świeci pustkami.

Jak możesz pomóc?
Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża nas do spłacenia długu i pozwala na rozpoczęcie leczenia nowego podopiecznego.Wpłać grosz – 5, 10, 20 zł to dla jednego kota.
Udostępnij tę zbiórkę – Twoje jedno kliknięcie to szansa, że zobaczy nas ktoś, kto odmieni los tych zwierząt. Lecznica nie będzie leczyć na kredyt w nieskończoność.
Błagam w imieniu swoim i tych bezbronnych stworzeń o wsparcie.
Pomóżcie mi dalej ratować kocie istnienia!
Dziękuję za każde otwarte serce. <3
Kocia wolontariuszka z WRO trzyma mocno kciuki za tą bidulkę