Najpierw wypadek. Teraz rak. Walka o sprawność i godność.
Najpierw wypadek. Teraz rak. Walka o sprawność i godność.
Updates3
-
Dzień dobry 🤗
Kość lewej ręki już po kolejnych terapiach, leki plus Exogen. Co z tego wyniknęło dowiem się w sierpniu na wizycie kontrolnej. Mam jednak nadzieję, że po dziewięciu miesiącach rekonwalescencji, w końcu dostanę zielone światło na właściwą rehabilitację ręki 🙏
W sierpniu mam też wizytę kontrolną u uroonkologa, choć już wiem, że laboratorium "oczyściło" mnie z raka, krótko mówiąc procedura i operacja przyniosły oczekiwany rezultat - będę żył. Skutki uboczne procedury są nadal zauważalne, urologicznie nieco mniej, tu rehabilitacja uroonkoligiczna przynosi rezultaty. Gorzej w kwestiach sprawności seksualne, tu niestety klapa, dosłownie i w przenośni, przynajmniej na razie 🤷♂️
Reasumując, dziękuję DDL Tax z Warszawy oraz Rowerownia.com z Poznania za dwa krótkie wyjazdy w ciepły klimat ❤️
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
O mnie
Mam na imię Sebastian. Jako pilot wycieczek całe życie pokazywałem ludziom świat i jego historię. W mojej przestrzeni terapeutycznej pomagałem innym odnaleźć spokój i kontakt z własnym ciałem. Jako wolontariusz i wychowawca starałem się przekazać ważne w życiu wartości i wspierać tych, którzy tej pomocy w danej chwili potrzebowali.
Dziś to ja znajduję się w miejscu, którego nie ma w zadym przewodniku, na żadnej z moich map.
Dwa ciosy w trzy miesiące
W październiku 2025 roku moja podróż została brutalnie przerwana. W ciężkim wypadku motocyklowym (nie z mojej winy) doznałem skomplikowanego złamania typu Galeazziego (roztrzaskana kość promieniowa i zwichnięty nadgarstek). To uraz w skali 8/10 – wymagający morderczej, codziennej rehabilitacji, bym kiedykolwiek mógł znów sprawnie poruszać lewą ręką. Druga ręka - nadgarstek, wyłamane palce, ograniczona ruchomość zarówno dłoni, jak i palców.
Gdy połamane ciało zaczęło się powoli zrastać, 26 stycznia 2026 roku – dokładnie pół roku przed moimi 53. urodzinami – spadł drugi cios.
Diagnoza: Rak prostaty.
To już moja czwarta walka z nowotworem w życiu. Tym razem jednak muszę toczyć dwie bitwy jednocześnie: o sprawność ręki i o powrót do zdrowia onkologicznego.
Dlaczego proszę o pomoc?
Jako pilot żyję z ruchu. Od 3 miesięcy mój przychód wynosi 0 zł. Wypadek odebrał mi mobilność, a diagnoza onkologiczna czasowo uniemożliwiła pracę terapeutyczną z innymi ludzi. Moje "bezpieczniki" finansowe zostały pochłonięte przez pierwszy etap leczenia i wcześniejszą walkę o zdrowie mojego syna.
Proces, który mnie czeka, obdziera z dumy. Miesiące w pieluchach po operacji prostaty, brak kontroli nad własnym ciałem, niemożność uniesienia nawet szklanki wody lewą ręką... To ogromny wysiłek emocjonalny, fizyczny i finansowy.
Na co zostaną przeznaczone środki?
Twoje wsparcie to dla mnie "paliwo", w mojej drodze, w walce o zdrowie i powrót do normalnego życia, gdzie pracuję i pomagam innym.
Środki przeznaczę na:
- Szybką diagnostykę i leki: Konsultacje ortopedyczne i uroonkologiczne (czas na NFZ jest moim wrogiem), nowoczesną diagnostykę onkologiczną.
- Podwójną rehabilitację: Codzienne ćwiczenia ręki oraz specjalistyczną rehabilitację uroonkologiczną po marcowej operacji, w sumie ponad 80 wizyt i konsultacji.
- Koszty życia i wsparcie psychologiczne: Opłacenie rachunków, koszty codziennego życia i dbanie o "głowę", by wyjść z tego procesu i nie zaczynać kolejnej terapii.
Jak możesz pomóc?
- Wpłata: Każda kwota to realny krok w stronę normalności.
- Udostępnienie: Prześlij link dalej. Zapraszam Cię też na mój kanał YT, gdzie dokumentuję tę wyprawę w formie vloga. Chcę pokazać, że nawet z takim bagażem da się iść do przodu.
- Dobra energia: Jest mi teraz bardzo potrzebna.
Skąd kwota zbiórki?
Szybka i nowoczesna diagnostyka poza szpitalem (PET/MR, MRI, USG) i wizyty u specjalistów - 43.000 PLN, nowe okulary (2 szt. lub progresywne) - 4.500 PLN, ortezy i stabilizatory - 140 PLN, rehabilitacja (ręce, Indiba, uroonko - łącznie 85 wizyt i konsultacji na przestrzeni całego okresu rehabilitacji w okresie podstawowoym) - 21.250 PLN, higiena (pieluchy, wkładki, itp. - 2.400 PLN / 6 miesięcy, leki i suplementy - 3.600 PLN / 9 miesięcy, koszty życia i utrzymania dla dwóch osób, transport, itp. 54.000 / 9 miesięcy, koszty utrzymania działalności gospodarczej i pochodne - 21.234 PLN / 9 miesięcy.
Całkowita kwota to 150.124 PLN - odejmuję od tego mój wkład, tyle co mam, a właściwie miałem, czyli ok. 40.000 PLN i tym sposobem zostaje mi dziura budżetowa w wysokości 110.124 PLN.
Cała kalkulacja została sporządzona na okres 9 miesięcy od daty wypadku. Choć proces rekonwalescencji i rehabilitacji, szczególnie w zakresie ortopedycznym może jeszcze się wydłużyć. Intensywna, ale celowana rehabilitacja ma właśnie sprawić, by maksymalnie zredukować ten czas.
"Świadome życie to także umiejętność proszenia o pomoc, gdy własna mapa się rwie."
Dziękuję, że jesteś częścią mojej drogi powrotnej.
Sebastian
Cảm ơn!
Trzymam kciuki za Twoje zdrowie.
Trzymam kciuki!
Trzymaj się :)
Stay strong, Bro! 💪