Updates4
-
Zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w likwidacji barier w domu oraz na wyjazd na turnus rehabilitacyjny. Mieszkam na wsi w domu po zmarłych Rodzicach. Mój aniołek Justynka z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym czterokończynowym spastycznym i z ruchami nieskordynowanymi od urodzenia jest na wózku inwalidzkim. Opiekuję się moją siostrą Justynką ponad 30 lat,jak tylko Ojciec zmarł. Uczyłam się i pomagałam Mamie w opiece nad Justynką. Mama zmarła 20 lat temu i całkowicie zaopiekowałam się siostrą. Justynka wymaga całodobowej opieki z mojej strony, dlatego nie mogę podjąć pracy. Moją Siostrę muszę umyć, ubrać,posadzić na wózek inwalidzki i nakarmić. W ciągu dnia dźwigam kilkanaście razy dziennie Justynkę. Z rana z łóżka na wózek, w ciagu dnia z wózka do toalety i na odwrót. Wieczorem z wózka do łóżka. Ja mam już ponad 50 lat a Justynka ma 40 lat i waży ok 65 kg i jest wysoką osobą . Ma długie ruchliwe nóżki i to także utrudnia dźwiganie.Powoli brakuje mi sił a kręgosłup i ręce powoli odmawiają posłuszeństwa i odczuwam bóle rąk i kręgosłupowe .Opieka nad Justynką, to praktycznie oddanie mojego osobistego życia Justysi. Nie mogę sobie pozwolić na wypoczynek, właściwie na nic. Noce nie przespane, pełne lęku, łez i modlitwy o siłę i lepsze jutro. Proszę pomóżcie, bym mogła wyjechać z Justynką na turnus rehabilitacyjny. Za Wasze wsparcie i udostępnianie oraz komentarze bardzo dziękuję. Proszę jeśli tylko możecie wesprzyjcie oraz udostępniajcie . https://zrzutka.pl/justynka-kisiel
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Moi Drodzy! Proszę jeśli tylko możecie wesprzyjcie oraz udostępniajcie mój post. Jestem Siostrą Justynki. Nasi Rodzice zmarli ponad 20 lat temu i mamy tylko siebie.
Justynka z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym czterokończynowym od urodzenia wymaga ciągłej opieki z mojej strony,praktycznie 24 godziny. Nie mam urlopu ani żadnego dnia odpoczynkowego dla siebie. Dźwigam Justynkę kilkanaście razy dziennie i jest mi bardzo ciężko, gdyż siostra ma ruchy mimowolne i jest spastyczną osobą i waży ok 65 kg.Ja zaś jestem po 50 tce .Często brakuje mi sił i nachodzą mnie myśli, że nie dam rady opiekować się Justynką , ale mówię sobie: Dał Bóg dzień ,da i radę. Justynka przez te ruchy mimowolne jest osobą ruchliwą i nie można posadzić Ją na zwykły wózek a także na zwykłe krzesełko toaletowe .Justynka musi mieć specjalistyczny sprzęt tylko pod swoje schorzenie. Proszę pomóżcie w zakupie
podnośnika sufitowego oraz w przystosowania mieszkania do potrzeb Justynki na wózku,muszę polikwidować drzwi i poszerzyć wjazdy.Moje i Justynki życie jest trudne,gdyż ja nie mogę podjąć pracy, dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie i o udostępnianie moich postów. Pomóżcie nam proszę polepszyć byt,by godnie żyć dalej .
Bardzo dziękuję za pomoc!
ŻYCZĘ WYTRWAŁOŚCI ❤️Trzymam mocno kciuki aby udało się uzbierać pieniążki ❤️
Z serca dziękuję
Jestem ogromnie wdzięczna za każdą wpłatę!